Recenzentka

Wpisy otagowane „1986”

  • piątek, 15 listopada 2013
  • wtorek, 22 lutego 2011
    • Mario Vargas Llosa - Kto zabił Palomina Molero?

      „Kurewstwo nie z tej ziemi” – przeczytałam pierwsze zdanie tej książki a po drugim akapicie odłożyłam niedokończoną kanapkę, bo opis zmasakrowanych zwłok zabitego chłopaka był tak obrzydliwy, że zrobiło mi się niedobrze. Do lektury tej książki zachęciły mnie „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”. Niestety to zupełnie inna opowieść. Coś w rodzaju rozgrywki dwóch szeryfów z peruwiańskiej prowincji. Porucznik Silva i jego pomocnik porywają się na, jak się okazuje, opłakane w skutkach dla nich obu śledztwo. Próbują rozwikłać zagadkę śmierci młodego żołnierza.

      Panuje zaduch spalonej słońcem piaszczystej drogi, której pył unosi się pod byle pretekstem. Policjanci poruszają się w drgającym w upale powietrzu, ocierając spocone karki. „Pachnie chlebem świętojańskim, kozami, oślimi ekskrementami i frytkami.” Sceneria przypomina wolno toczącą się akcję filmu o dwóch takich, którzy porywają się z motyką na księżyc. Posterunek policji to rozwalająca się buda, a wyposażenie to koń i rower. Bohaterowie prowadzą śledztwo, którego nikt nie chce rozwiązać. Śledzą ich oczy mieszkańców, które jednak uciekają od wzroku policjantów. O tym, że miasteczko żyje świadczy tupot przebiegającego stadka kotów, znikające szybko jaszczurki i stukot szklanek w miejscowym barze.

      W typowy dla siebie sposób Llosa opisuje kobiety. Są to wariatki o zmiennym humorze, które w jednej chwili mogą z wściekłości wpaść w obojętność, powtarza się motyw znanej z „Szelmostw niegrzecznej dziewczynki” szczupłej atrakcyjnej kobiety, którą w tej powieści Llosa poddał lekarskim oględzinom, które potwierdziły, że cierpi na chorobę psychiczną. Inny rodzaj kobiety to rubensowska bogini piękności, której nabrzmiałe ciało stale drży wprawiając biednego porucznika Silvę w seksualne męki. Mężczyźni wydają się być zdani na pastwę tych kobiecych demonów, które doprowadzają ich a to do śmieszności, odbierając im poczucie własnej męskości, a to do dramatycznych decyzji, które odbierają im życie. Mężczyźni u Llosy to rzuceni na pastwę kobiecego uroku bezbronne chudopachołki lub chudzinki. Kobiety to wyrachowane bestie wykorzystujące z zimną determinacją ich pożądanie.

      Mario Vargas Llosa, Kto zabił Palomina Molero?, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 1998.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 lutego 2011 17:16

Kalendarz

Maj 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014