Recenzentka

Wpisy otagowane „2016”

  • sobota, 07 października 2017
    • Tajemnicza kobieta - Anna Ekberg, czyli love thriller z Danii

      Anna Ekberg to nowy pseudonim literacki dwójki Duńczyków, którzy odnieśli wcześniej sukces publikując kryminały pod nazwiskiem A.J. Kazinski. „Tajemnicza kobieta” otwiera ich nową serię na pograniczu domestic noir i love thrillera. Adresowany do kobiet cykl ma wszystkie atuty, którymi może skutecznie konkurować z popularną powieścią obyczajową: romantyczna miłość, nieszczęśliwe uczucie, dramaty w stylu „Dynastii”, trochę seksu. A jeśli dodać do tego wycyzelowane tempo, doskonałą pracę suspensem, utrzymujące się do końca napięcie i bardzo dobre wkomponowanie ciekawostek zwłaszcza o Danii, pozostaje jedynie pochylić się nisko przed nowym skandynawskim królem.

       

       

      Takie książki nie powstają przez przypadek. Jedna sprawa to zamysł i dobre rozeznanie rynku, który przecież jest już nasycony, a jednak dostanie coś nowego. Inna to zawodowstwo, z jakim do pisania zabrali się autorzy. Anders Rønnow Klarlund to filmowiec i scenarzysta z pięcioma filmami na koncie. Jacob Weinreich napisał ponad 25 książek dla dzieci i młodzieży, ale też scenariusze filmowe czy słuchowiska radiowe. Doświadczenie filmowe sprawia, że „Tajemniczą kobietę” równie dobrze się czyta, co ogląda oczami wyobraźni. A narrację powieści tworzą szczegóły, które tak bardzo rozsmakowały nas w literaturze z Północy.

       

      Już początek powieści zapowiada, że nie zabraknie tu zaskakujących zwrotów. Jak w rasowych filmach grozy przystało, wstęp jest niemal sielankowy. Leniwy, słoneczny dzień na Christiansø. Poznajemy Louise w idyllicznym otoczeniu na jednej z duńskich wysp. W krótkich ujęciach zarysowuje się jej sylwetka i tu widać wyczucie filmowe do tworzenia sugestywnych obrazów. Kobieta najwyraźniej jest w szczęśliwym związku z Joachimem, pisarzem, który właśnie wraca do formy i przygotowuje kolejną powieść. Wizytówką stworzonej na potrzeby tego cyklu Anny Ekberg będzie zatem operowanie szczegółem, dbanie o nastrój, i jak się za chwilę okaże, balansowanie emocjami.

       

      Tajemnicza kobieta” może posłużyć za skrypt dla adeptów sztuki pisania. Po romantycznym wstępie, akcja rusza i w stylu Hitchcocka nabiera rozpędu kuli śniegowej. Dynamizujące narrację plany czasowe, balansowanie zaskoczeniem, pościgi i ucieczki. To nie jest jednak James Bond dla kobiet, który w skrajnej sytuacji wyciąga asa z rękawa. Historia z „Tajemniczej kobiety” teoretycznie może się przydarzyć każdemu. Mocnym atutem powieści jest zerwanie z szablonowym bohaterem w stylu policjanta w średnim wieku, z problemami rodzinnymi i alkoholowymi, który prowadzi śledztwo. Tutaj za rozwiązanie zagadki wezmą się amatorzy, ale Ekberg zadba bardzo o realizm takiego rozwiązania.

       

      Autorzy postarali się też, żeby pozostawić wyraźny szlak, jakim fani powieści będą mogli zwiedzać duńskie wyspy. Krążymy pomiędzy Bornholmem i zamieszkałym przez niespełna sto osób Christiansø, ale lądujemy też w starej kopenhaskiej kamienicy tuż za Teatrem Królewskim, w domu w którym kiedyś mieszkał Hans Christian Andersen. I jak wspomniałam nie zabraknie wielu smaczków historycznych. Atutem „Tajemniczej kobiety” jest przemycenie ciekawostek o półwyspie i o samej Danii. Anna Ekberg naprawdę świetnie bawi się takim szczegółem. Powieść daje dobre wyobrażenie o przeszłości i współczesnej sytuacji Danii. Rysuje się kraj, którego potęga wyrasta z ziem na południu. Nie brak też dosadnych i podszytych humorem komentarzy do duńskiej rzeczywistości. „Pieniądze zarabia się na Jutlandii, wydaje w Kopenhadze” - czytamy. Mocno osadzona w przeszłości powieść innego Duńczyka Carstena Jensena „My, topielcy” pokazała zalążki morskiej potęgi Danii. Tu widzimy współczesną kontynuację wielkich fortun, które nie zawsze powstawały w legalny sposób. Mamy więc fikcyjny duński odpowiednik rodziny Kennedych. Czytamy o patriotycznych spotkaniach na Himmelbjerget, o uporze mieszkańców Jutlandii, który utorował Danii drogę do demokracji w 1849. O wyprawie Linneusza w 1735 do Haarlem w Holandii, gdzie napisał „Systema Naturae”, „trzynaście stron, które zmieniły nasze pojmowanie świata”. Są tu też wtręty, które mają pokazać, że Dania może jest mała, ale ma wielką przeszłość. Wspomniany zostanie „Ksiądz w Vejlbye” z 1892 Steena Steensena Blichera, autora pierwszej powieści kryminalnej na świecie. Ale znajdą się tu też wtręty mitologiczne, widać, że Anna Ekberg dobrze wpisuje się w popkulturę i współczesną fascynację wikingami. Czytamy, że „drink musi być większy i wystarczyć na dłużej, jak alkohol podany Thorowi w rogu podczas biesiady u Lokiego w Ugardzie”.

       

      Bezsprzecznie skandynawskie powieści kojarzą się nie tylko z mocnym tłem społeczno-obyczajowym, ale też z krytycznym opisem świata. „Tajemnicza kobieta” pokazuje zdeprawowaną duńską elitę, o której mrocznej stronie pisał już Jussi Adler-Olsen w „Zabójcy bażantów”, Anna Ekberg rozwija ten motyw i dopowiada do czego jeszcze prowadzi nuda, samotność i iluzja szczęścia. Ale przede wszystkim pozory. Ekberg wykpiwa ambicje, jakimi kierują się elity aspirujące na intelektualistów, czytające wyłącznie książki, które wypada znać, marnujące czas na przyjęciach, na których koniecznie trzeba się pokazać. Klasa wyższa, którą opisuje Anna Ekberg, przyciąga wszystkie te problemy, dla których ludzie od dawien dawna potrafili zabijać, zdradzać i oszukiwać. Nieograniczony dostęp do pieniędzy mami ukojeniem, którego nie przynosi. Pustka, którą wypełnia w dużej mierze zawiść nie jest szczególnie pociągającą receptą na życie. Gdy więc w pewnym momencie słuchamy o radzie jaką dał ojciec Robinsonowi Crusoe mówiąc, że najbardziej pożądany jest stan średni, i o tym, że „szczęścia należy szukać w relacjach z bliskimi, wykonywać swoją pracę, korzystać z czasu wolnego, mieć hobby”, to czytamy prostą definicję duńskiego hygge.

       

      I chociaż nigdzie nie pada najsłynniejsze duńskie słowo, widać, że duch, w jakim będzie kreować literacką przestrzeń Anna Ekberg ma być swojego rodzaju promocją dobrego życia. Takiego, w którym jest miejsce na marzenia. Joachim mówi w pewnym miejscu, że został pisarzem, „żeby wytłumaczyć światu, dlaczego jest taki, jaki jest” i tu objawia się literackie credo Ekberg. A „Tajemniczą kobietą” objawia się naprawdę kawał dobrej gatunkowej prozy. Tym razem duńskiej.

       

      Recenzja książki: "Tajemnicza kobieta", Anna Ekberg, Świat Książki, Warszawa 2017. Z duńskiego przełożyła: Elżbieta Frątczak-Nowotny. Tytuł oryginału: Den hemmelige kvinde (2016). Wydawca: Grażyna Woźniak. Redaktor prowadzący: Tomasz Jendryczko. Redakcja: Magdalena Wagner. Korekta: Jadwiga Piller. Projekt okładki: Ania Angerman. ISBN 978-83-8031-648-5. Stron:398. Cena: 36, 90 zł.

       

      Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

       

      Logo_Swiat_Ksiazki

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tajemnicza kobieta - Anna Ekberg, czyli love thriller z Danii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      sobota, 07 października 2017 10:16
  • czwartek, 05 października 2017
    • To mechanizm obronny, tłumaczy sobie Helene, wpatrując się w ciemny krąg

      To mechanizm obronny, tłumaczy sobie Helene, wpatrując się w ciemny krąg, który filiżanka po kawie zostawiła na białym laminowanym blacie biurka. To mechanizm obronny sprawia, że siedzi ze wzrokiem wbitym w tak nieistotny drobiazg w chwili, kiedy cały jej świat się wali. Zmusza się, żeby podnieść wzrok, rozgląda się po komisariacie, próbuje skupić na kartce, którą dał jej policjant. "Prawa zatrzymanego" jest napisane na samej górze. Ma prawo do adwokata, ma prawo kłamać, ma prawo do jedzenia i picoa. O prawo do odszkodowania w wysokości ośmiuset koron, jesli się okaże, że została niesłusznie zatrzymana i była przetrzymywana dłużej niż dziesięć minut. Jak długo już tu jest? Na pewno dłużej niż dziesięć minut.

           - Przeczytała pani? - pyta siedzący naprzeciwko policjant. Młody, chudy chłopak, tuż przed trzydziestką, z trudem wypełnia mundur w ramionach. Stojący obok starszy funkcjonariusz w szarym garniturze i białej koszuli, dotąd jeszcze się nie odezwał.

           - Tak.

           - I nadal nie chce pani adwokata?

           - Nie chcę.

           Umundurowany funkcjonariusz zerka na kolegę, który odkasłuje.

           - Pani Söderberg, czy wie pani, gdzie pani jest?

            Helene otwiera usta, żeby odpowiedzieć, i w tym momencie dostrzega coś za oknem.

       

      Tajemnicza_kobieta_anna_ekberg

       

      Początek książki: "Tajemnicza kobieta", Anna Ekberg, Świat Książki, Warszawa 2017. Z duńskiego przełożyła: Elżbieta Frątczak-Nowotny. Tytuł oryginału: Den hemmelige kvinde (2016). Wydawca: Grażyna Woźniak. Redaktor prowadzący: Tomasz Jendryczko. Redakcja: Magdalena Wagner. Korekta: Jadwiga Piller. Projekt okładki: Ania Angerman. ISBN 978-83-8031-648-5. Stron:398. Cena: 36, 90 zł.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 października 2017 17:33
  • wtorek, 03 października 2017
    • Sztuka oddechu. Sekret świadomego życia - Danny Penman

      Sztuka oddechu. Sekret świadomego życiaDanny’ego Penmana to półgodzinna sesja uważności. Kompaktowa forma i edytorska finezja służą chwili relaksu w duchu mindfulness.

       

      Sztuka_oddechu_Danny_Penman_mindfulness

       

      Zanim skończyłam kurs Mindfulness Based Stress Reduction opracowany przez Jona Kabat-Zinna nie potrafiłam do końca zrozumieć na czym polega mindfulness. O co w tym właściwie chodzi? Jak praktykować uważność na co dzień. Liczne definicje, obejrzane filmy na Youtube, wykłady z Kabat-Zinnen były jak słowa układające się wprawdzie w zdania, ale dające mgliste odczucie, że zbliża się do pełnego zrozumienia tematu. Wydaje mi się, że dochodzi się do tego dopiero po ukończeniu kompleksowego kursu MBSR, który jest tak naprawdę sztuką obserwacji i wyciągania wniosków z praktyki ośmiu tygodni uważności.

       

      Przed kursem chodziłam na spotkania klubu mindfulness w tej samej szkole, w której potem zapisałam się na słynny ośmiotygodniowy cykl. Nasza trenerka sugerowała wręcz, żeby ten czas poświęcić wyłącznie na ćwiczenia, z którymi kończyliśmy kolejne sesje, bez doczytywania literatury, czy praktykowania dodatkowo na własną rękę. Poradnik Danny’ego Penmana z tego powodu poleciłabym absolwentom MBSR, dla których teraz jest dobry czas na doczytywanie i zgłębianie tematu.

       

      Sztuka oddechu. Sekret świadomego życia” przypomina krótki wykład, który Penman spisał i sprzedał w ciekawej oprawie graficznej. Dużo w tej książce jest pracy edytorskiej nad skonstruowaniem literackiej przestrzeni bardziej do oglądania niż czytania. Z tego powodu wydaje mi się cena książeczki zawyżona. Z drugiej strony pewnie nie jest nawet jedną dziesiątą ceny spotkania face to face na prywatnej sesji z autorem.

       

      Znakomitą częścią praktyki mindfulness jest medytacja, której gorącym zwolennikiem jest cytowany również przez Penmana Jon Kabat-Zinn, którego badania nas stresem finalnie złożyły się na kurs. To właśnie MBSR kończą żołnierze wysyłani na trudne misje i jak historia pokazuje, rzeczy, które sprawdzają się w armii szybko opanowują biznes. Dzisiaj liczne korporacje stosują praktyki uważności nie tylko do redukcji stresu, bo badania potwierdzają pozytywny wpływ uważności na kreatywność i skuteczniejsze podejmowanie decyzji. Wiele brytyjskich i amerykańskich szkół oferuje w swoim programie edukację w duchu mindfulness, bo okazuje się, że absolwenci kursu po prostu lepiej radzą sobie w życiu.

       

      Istotą medytacji, która jest najważniejszą praktyką mindfulness jest sztuka oddechu. To właśnie regularna praca z oddechem, przyglądanie się mu, obserwowaniu jak wpływa na organizm, jak się przemieszcza od stóp do czubka głowy jest codziennym i obowiązkowym ćwiczeniem w czasie kursu. Sekretem świadomego życia jest jak mówi tytuł książki: sztuka oddechu. I o tym jest ta broszurka. W kilku zdaniach, w bardzo przystępny sposób Penman wyjaśnia jak zacząć świadomie oddychać. Pada wprawdzie u niego słowo „prawidłowo”, od czego uciekała nasza trenerka, powtarzając nam przez 8 tygodni, że nic nie musimy robić lepiej, i że nie ma złotej metody na „najlepiej”. Bardziej chodzi o połączenie oddychania z uważnością, ale żeby zrozumieć różnicę pomiędzy oddychaniem a świadomym oddychaniem, trzeba poddać się intensywnemu treningowi uważności.

       

      Żołnierze, którzy uczestniczyli w MBSR nie cierpieli po powrocie z misji na syndrom stresu pourazowego. Okazuje się, że metoda opracowana w latach 70. przez Kabat-Zinna pomaga też w depresji. Lata badań, prób i błędów pozwoliły opracować praktykę, która skutecznie i trwale wpływa na nasz mózg. Tym różni się od błyskotliwych, bardzo teraz popularnych spotkań motywacyjnych, że zostaje z nami na całe życie. Nasza trenerka nie próbowała wyjaśnić, na czym będzie polegała różnica, po prostu metodycznie, od spotkania do spotkania poddawała nas serii ćwiczeń, które dodatkowo powtarzaliśmy intensywnie w domu. Z tego powodu „Sztukę oddechuPenmana należałoby raczej potraktować jako poradnik na potem. Gdy przychodzi moment samodzielnego praktykowania mindfulness.

       

      Recenzja książki: „Sztuka oddechu. Sekret świadomego życia”, Danny Penman. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2017. Tłumaczenie: Dominika Chylińska. Opracowanie graficzne: Steve Wells. Tytuł oryginału: The art. Of Breathing. The secret to living mindfully (2016). Projekt okładki: Paweł Panczakiewicz. Ilustracja na okładce: Joanna Panek. Opieka redakcyjna: Kamila Piechota. Adiustacja: Katarzyna Węglarczyk. Korekta: Barbara Gąsiorowska. ISBN: 978-83-240-4967-7. Stron: 119. Cena: 29,90 zł.

       

      Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

       

      Wydawnictwo_Znak

       

      KONKURS: Dla czytelników Recenzentki mam jeden egzemplarz książki. Wygra go osoba, która jako pierwsza napisze do mnie, że chce przeczytać „Sztukę oddechu” (do wyboru: mail, komentarz pod wpisem na blogu lub Facebooku, wiadomość przez Facebooka). Pisać możecie do środy, 4 października, do godz. 10:00. Osobę z Krakowa poproszę o odbiór książki osobiście. Osobę spoza Krakowa poproszę o podanie adresu do wysyłki. Skontaktuję się jedynie ze zwycięzcą.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sztuka oddechu. Sekret świadomego życia - Danny Penman”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 października 2017 12:47

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014