Recenzentka

Dyskutuję, informuję, typuję

  • sobota, 04 marca 2017
    • Lagercrantz, Lunde, Kettu, czyli II edycja festiwalu Apostrof

      W dniach 15-21 maja odbędzie się druga edycja Międzynarodowego Festiwalu Literatury. Apostrof. Z tej okazji do Polski przyjadą między innym David Lagercrantz, Charlotte Link, Maja Lunde i Katja Kettu. Kuratorem festiwalu został Szczepan Twardoch.

       

      Lunde_Maja_fot_Oda_Berby

       

      Zdjęcie: Maja Lunde. Foto: Oda Berby.

       

      Drugą edycją Apostrofu będzie rządzić Północ. Między 15 a 21 maja na organizowany przez Empik Międzynarodowy Festiwal Literatury przyjadą między innymi David Lagercrantz, Maja Lunde i Katja Kettu. Przez cały tydzień o książkach będziemy rozmawiać w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach i Szczecinie. Kuratorem drugiej edycji festiwalu został Szczepan Twardoch.


      Apostrof nie zwalnia tempa. W tym roku czeka nas jeszcze więcej wrażeń, od których serca miłośników literatury zabiją mocniej. Wielbicieli mocnych wrażeń ucieszy „Oszukana” – nowa książka i wizyta niemieckiej królowej kryminałów Charlotte Link. Pierwszy raz nad Wisłę przyjedzie David Lagercrantz – to dzięki niemu miliony czytelników na całym świecie mogły znowu przeczytać o losach Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander z sagi „Millennium”. Apostrof będzie także pierwszą okazją do porozmawiania z Mają Lunde, która pisząc bestsellerową „Historię Pszczół”, pokazała meandry ludzkiej psychiki. Nigdy wcześniej w Polsce nie była też Katja Kettu, która „Akuszerką” weszła na giełdę najbardziej fascynujących głosów literatury północy a jeszcze przed festiwalem ukaże się jej „Ćma”.
      Nowa książka Jakuba Żulczyka – „Wzgórze psów” to najbardziej wyczekiwany rodzimy tytuł tej wiosny. Autor po raz pierwszy po premierze spotka się z czytelnikami właśnie na Apostrofie. To tylko jedna z festiwalowych premier. Z Wojciechem Kuczokiem porozmawiamy o opartej na faktach powieści „Czarna” a z Wojciechem Miłoszewskim o „Inwazji”, czyli pierwszym tomie z serii „Wojna.PL”. Nie zabraknie klasyków literatury współczesnej. Na Apostrofie pojawi się niekwestionowana ikona polskiego reportażu, Hanna Krall razem z wyjątkowym zbiorem jej wszystkich reportaży wydanych w jednym tomie zatytułowanym „Fantom bólu”. Listę kolejnych gości organizatorzy zdradzą już pod koniec marca.

       

      DavidLagercrantz_fotoMagnusLiamKarlsson

       

      Zdjęcie: David Lagercrantz. Foto: Magnus Liam Karlsson


      Kuratorem tegorocznej edycji został Szczepan Twardoch – jeden z najbardziej cenionych polskich współczesnych pisarzy. Autor bierze udział w przygotowaniu programu festiwalu, zaproponował część zaproszonych autorów, tematy dyskusji i wydarzeń specjalnych. – Zawsze zastanawiałem się co skłania czytelników do udziału w festiwalach literackich. Może właśnie dlatego przyjęcie roli kuratora Apostrofu jest dla mnie ciekawym i zupełnie nowym doświadczeniem, które pozwala spojrzeć na literaturę z innej perspektywy. Będę się starał włączyć w festiwal tematy, które mnie szczególnie interesują. Jeśli moje wybory mogą sprowokować kogoś do przemyślenia pewnych spraw, sprowokować do lektury książek, które są dla mnie ważne, to z pewnością warto spróbować – mówi Twardoch.


      Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury jest organizowany przez Empik. To podziękowanie dla czytelników, którzy – wbrew statystykom – z entuzjazmem podchodzą do książek i ich autorów. Zeszłoroczna, pierwsza edycja festiwalu, której kuratorką była Sylwia Chutnik, gościła ponad 100 autorów, wśród których znaleźli się m.in. Jaume Cabré, Lars Saabye Christensen, Paullina Simons, Olga Tokarczuk, Katarzyna Bonda, Katarzyna Grochola, Janusz Głowacki, Wiesław Myśliwski czy Jerzy Pilch.

       

      Kettu_Katja__WSOY__Ofer_Amir_3

       

      Zdjęcie: Katja Kettu. Foto: WSOY Ofer Amir.


      Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury - 15-21 maja 2017 roku


      Miasta festiwalowe: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Katowice i Szczecin


      Organizator: Empik


      Partnerzy: Teatr Powszechny w Warszawie, Wydawnictwo Świat Książki, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Czarna Owca, Wydawnictwo W.A.B, Od Deski Do Deski, Wydawnictwo Sonia Draga


      Link do wydarzenia na Facebooku

       

      Materiały informacyjne i zdjęcia organizatora.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      sobota, 04 marca 2017 16:22
  • niedziela, 05 lutego 2017
    • Najnowszy kryminał Camilli Läckberg już jest bestsellerem, chociaż dopiero się pisze

      "Häxan" (wiedźma/czarownica), najnowszy kryminał Camilli Läckberg dopiero powstaje, a już jest na pierwszym miejscu najlepiej sprzedających się szwedzkich książek. Do premiery powieści, zapowiedzianej w Szwecji na 7 kwietnia, zostało nieco ponad dwa miesiące, a pisarka wciąż pisze. Maszynopis już jest o ok. połowę grubszy od jej dotychczas najdłuższej książki i przekroczył 650 stron i 1 200 000 znaków. A samo pisanie doprowadza Läckberg do szału, jak zawsze krótko przed deadlinem. Ostatnio pisarka opublikowała na Instagramie swoje najnowsze zdjęcie, wyjaśnia jednak, że kolor włosów, to efekt wypadu do fryzjera. Z opisów jej walki nad ukończeniem książka można było odnieść inne wrażenie.

       

      Camilla_Lackberg
      Zdjęcie: Camilla Läckberg, Instagram

       

      Gdy w Boże Narodzenie 1998 roku dwudziestoczteroletnia Camilla Läckberg rozpakowywała prezent, nie sądziła, że 19 lat później będzie rządzić na rynku książki i zostanie najlepiej sprzedającą się szwedzką pisarką. Mąż, mama i brat zrzucili się wówczas i podarowali Camilli kurs kreatywnego pisania dedykowany specjalnie kobietom, żeby zachęcić je do pisania kryminałów. W tym czasie naprawdę brakowało piszących kryminały Szwedek, dla przykładu Liza Marklund w tym samym roku dopiero debiutowała pierwszym tomem o Annice Bengtzon. Cztery lata po ukończeniu kursu, w sierpniu 2002 Camilla wysyła gotowy maszynopis swojej pierwszej powieści „Księżniczka z lodu” (Isprinsessan, 2003) do trzech wydawnictw: Prisma, Tre Böcker i Warne förlag. Pięć dni później odebrała telefon od szefa ostatniego z nich, był oczywiście bardzo zainteresowany wydaniem książki. Dzisiaj Läckberg kończy dziesiąty tom o jej rodzinnej Fjällbacke, Erice i Patriku.


      W jej metodzie pisania nie ma żadnego planu. To raczej żywioł i nieustanna walka z własnymi słabościami. Czas na napisanie książki rozkłada zawsze według tej samej zasady: dopiero nieuchronny deadline mobilizuje ją do pracy. Ale po wydaniu „Pogromcy lwów” (Lejontämjaren, 2014), ostatniej części cyklu, powiedziała wydawcy, że póki co nie umawia się na kolejną książkę. Wyraźnie chciała odpocząć od morderczego tempa, które zwolniła jednak tylko minimalnie. Najwyraźniej Läckberg nie potrafi siedzieć bezczynnie. Gdy jednak zabiera się za pisanie ma już wówczas książkę przemyślaną, wie o kim pisze, kto jest mordercą i jaki ma motyw. Długo jednak nosi w sobie najpierw historię, która przychodzi niespodziewanie, a to w postaci jakiegoś wspomnienia, obrazu, migawki z przeszłości. Pomysł rozpala się w niej i rośnie. Nabiera rozmachu, ale nie od razu. To trudny okres dojrzewania nieporadnej historii, która jeszcze na tym etapie krąży jej po wyobraźni, bez wyraźnego celu. Ale wrasta w nią coraz silniej, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Wtedy właśnie Läckberg doprowadza historię do porządku, próbuje ujarzmić chaos. Dopisuje fragmenty, próbuje kolejnymi szczegółami nadać jej jakiś kierunek. Daje historii, którą w sobie nosi, przejść kolejną fazę. I gdy trop zostanie złapany idzie nim prosto do celu. Każdą swoją powieść tak zaczynała. I chociaż siadając do komputera wie dokładnie co chce napisać, to ta kreatywna faza zawsze musi poprzedzić moment pisania.

       

       

      Zapowiedź szwedzkiej premiery książki


      Ale nawet wówczas, gdy wie, co chce napisać, potrafi siedzieć godzinami, po których zostają zaledwie dwie strony tekstu. Jednak tylko na początku, bo po pokonaniu 50-80 stron książka dalej pisze się już właściwie sama. Pracując nad „Häxan”, zwłaszcza teraz po koniec zdarzyło jej się napisać 30 stron w ciągu dnia. Bo prawdą jest, że Läckberg jest najbardziej „efektywnym leniuchem”, jak o niej powiedział ostatnio Simon przy okazji promocji swojej książki, w której oczywiście wystąpiła Camilla. I naprawdę dopiero nieuchronnie zbliżający się termin oddania maszynopisu jest w stanie zmobilizować ją do pracy. Przyglądając się życiu Läckberg aż trudno uwierzyć, że w ogóle ma czas na pisanie. Czwórka dzieci, w tym maluszek, który przyszedł na świat pierwszego kwietnia. Bardzo otwarty dom na głowie i milion innych zobowiązań. Nie ma innej tak aktywnej zawodowo osoby publicznej i chyba w kalendarzu premiera Szwecji jest więcej przerw na wypoczynek niż u niej. Nie schodzi z „czerwonego dywanu”, udziela się charytatywnie, jest jedną z najczęściej zapraszanych gwiazd. A oprócz kryminałów pisze przecież również książki dla dzieci.


      Praca nad „Häxan” jest jednak trudniejsza od wcześniejszych części cyklu. Do tej pory Camilla najdalej w przeszłość przeniosła akcję do końca XIX wieku w „Latarniku” (Fyrvaktaren, 2009), a tym razem historia częściowo rozegra się aż w XVII wieku. I o ile na przykład w pracy nad „Niemieckim bękartem” (Tyskungen, 2007) cofając się do lat 40. ubiegłego wieku mogła korzystać po prostu z wiedzy, którą miała, tym razem zadanie się komplikuje. Läckberg sporo czyta na temat form rządów w siedemnastowiecznej Szwecji, o systemie sprawiedliwości, życiu, obyczajach. Wśród książek, którą naprawdę przestudiowała jest m.in. „Häxorna. De stora trolldomsprocesserna i Sverige 1668-1676” (Czarownice. Największe procesy o czary w Szwecji w latach 1668-1676) Alfa Åberga. Sprawdza, jak ludzie mieszkali w tamtych czasach, w co się ubierali. Dodatkowo, ponieważ pisze o Fjällbacke, bada też historię tych terenów, która była dość zawiła. Te ziemie przeszły w ręce szwedzkie dopiero w 1658, wcześniej znajdowały się pod panowaniem duńskim. Dodatkowo te rejony były pod silnym wpływem języka i zwyczajów norweskich. Camilla wyjaśnia też u siebie na blogu, że Bohuslän, prowincja, w której leżą powieściowe miejscowości przez spory okres przejściowy wciąż znajdował się pod jurysdykcją duńską, co komplikowało sytuację kobiet oskarżanych o czary, ponieważ Duńczycy traktowali je z dużo większą zaciekłością. Jak często w przypadku powieści z wątkami historycznymi, tak i tym razem Camilla Läckberg daje sobie prawo do mieszkania prawdy z fikcją. I zastanawia się na swoim koncie na Instagramie, czy powinna Elin Jonsdotter, bohaterkę „Häxan”, spalić żywą na stosie, czy zgodnie z prawdą historyczną, najpierw ściąć, a potem spalić. W Szwecji, jak pisze Läckberg w procesach o czary zginęło 300 osób i tylko jedna została spalona żywcem.


      Dzisiaj, na dwa miesiące przed szwedzką premierą „Häxan”, Camilla mówi o sobie „Crazy Person”. A świadomość konsekwencji, jakie oznaczałoby niedotrzymanie terminu paraliżuje pisarkę, która, jak pisze na swoim blogu, żyje w nieustannym stresie, poczuciu winy, gdy nie pisze kolejnej strony. Dodatkowo jest jak tykająca bomba, wokół której wszyscy drepczą na placach, bojąc się kolejnego wybuchu płaczu, bo Camilla zalewa się teraz łzami z byle powodu. Ma typowe dla siebie objawy stresu przedpremierowego. Może jednak liczyć na najbliższych, którzy okazują jej ogromną cierpliwość w czasie tych ostatnich tygodni przed wydaniem książki.

       

      Camilla_Lackberg_Wiedzma_praca_nad_ksiazka
      Zdjęcie. Prace nad „Häxan”. Autor: Camilla Läckberg, Instagram

       

      Maszynopis jest intensywnie przepracowywany w wydawnictwie i przechodzi redakcję, więc Camilla ma sporo dodatkowego czytania, bo niektóre sceny wymagały poprawek, postaci wyraźniejszego sznytu. Czasem coś trzeba było wyrzucić, a coś dodać. Dodatkowo 8 marca praca nad książką naprawdę musi się zakończyć, bo wówczas książka powinna pójść do druku. 


      PS Camilla Läckberg odwiedzi tegoroczne Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, które w tym roku odbędą się 26-29 października.

      PS Premiera książki po polsku zapowiedziana jest na jesień. Można przypuszczać, że będzie gotowa na targi książki. 


      Źródła: Stjärnfamiljen - blog Camilli Läckberg i Simona Skölda, Fanpage Camilli Läckberg, Instagram Camilli Läckberg

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 lutego 2017 20:02
  • poniedziałek, 30 stycznia 2017
    • Książki o Holokauście, czyli historie ofiar i architektów niemieckiego ludobójstwa

      27 stycznia 1945 roku, 72 lata temu odbył się ostatni apel generalny 67 012 więźniarek i więźniów KL Auschwitz. Tuż po nim rozpoczęły się Marsze Śmierci do obozów w głąb Rzeszy. „Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ma szansę usłyszeć o Zagładzie od tych, którzy doświadczyli jej okrucieństwa na własnej skórze. Dlatego też musimy włożyć maksymalny wysiłek, żeby odnaleźć i zachować jak najwięcej indywidualnych historii świadczących o tamtych strasznych czasach" – powiedziała ambasador Izraela Anna Azari podczas tegorocznych uroczystości rocznicowych. Poniżej przedstawiam książki mówiące o osobistych historiach, o pojedynczych ludziach. Historie autentyczne i fikcyjne. Historie ofiar i architektów niemieckiego ludobójstwa.

      Auschwitz I entrance snow
      Zdjęcie: Brama wejściowa obozu koncentracyjnego Auschwitz I, 28 listopada 2007. Autor: Logaritmo (Praca własna) [Public domain], Wikimedia Commons

       

      W LESIE WIEDEŃSKIM WCIĄŻ SZUMIĄ DRZEWA – ELISABETH ÅSBRINK
      Nagrodzony najważniejszą szwedzką nagrodą literacką Augustpriset reportaż o żydowskim chłopcu, którego rodzice po pogromach nocy kryształowej w Wiedniu ratują wysyłając go do Szwecji. To książka, której Szwedzi woleliby nie przeczytać. Burzy mit dobroczynnego kraju na Północy, który tak naprawdę po anszlusie Austrii zamyka swoje granice przed uciekającymi Żydami. Trzynastoletni Otton prosto z wiedeńskich salonów trafia na smålendzką wieś, która dla niego była jak podróż w czasie o sto lat do tyłu: „Wychodek. Ani jednej biblioteki”. Dzięki językowi niemieckiemu trafi do gospodarstwa rodziny Kampradów. W tych dziwnych okolicznościach rodzi się przyjaźń pomiędzy żydowskim uciekinierem a Ingvarem, późniejszym założycielem IKEA, teraz szwedzkim nazistą, zafascynowanym wujkiem Hitlerem, zaczytującym się w piśmie Goebbelsa.

       

      KAT HITLERA. BIOGRAFIA REINHARDA HEYDRICHA – ROBERT GERWARTH
      Świetna faktograficznie, doskonale, z pasją napisana biografia szefa Gestapo, Kripo, przełożonego niesławnych szwadronów śmierci SS, architekta nazistowskiego planu ludobójstwa, jednego z największych oprawców XX wieku, którego w słynnym komentarzu w BBC Tomasz Mann określił Katem Hitlera. Jak doszło do tego, że Heydrich, który kpił z Hitlera nazywając go „czeskim kapralem”, wyśmiewający Goebbelsa, nazywając go „pokurczem” staje się trzonem elity nazistowskiej? Jak możliwe, że chłopak z wiedzą wyniesioną z książek szpiegowskich tworzy i rozwija organizację, odpowiednik brytyjskiego wywiadu? Jak dochodzi do tego, że wyrzucony z marynarki, bezrobotny, w samym środku Wielkiego Kryzysu dostaje nagle pracę w ruchu nazistowskim? „Blond bestia” jak mówią o nim hamburscy komuniści to bezkompromisowy, nastawiony na cel, ambitny młody chłopak.

       

      JA NIE JESTEM MIRIAM – MAJGULL AXELSSON
      Zaledwie 10 lat po nocy kryształowej, pierwszego lipca 1948 roku w Jönköping dochodzi do rozruchów wymierzonych w tattare, tak obelżywie nazywano w Szwecji Romów. W tym czasie w Szwecji panował całkowity zakaz imigracji Romów wprowadzony w 1916 i utrzymany aż do 1954. Powieść Majgull Axelsson o romskiej dziewczynce, która udaje Żydówkę, żeby przeżyć Zagładę okrzyknięto najbardziej poruszającą szwedzką książką. Powieść w duchu rozliczeniowej opowiada o tragedii Cyganów, ofiar niemieckiego ludobójstwa, o których świat rzadko pamięta. RFN dopiero w 1982 przyznało się do ludobójstwa na Romach, którzy w przeciwieństwie do innych ofiar nazistów nie otrzymali odszkodowań wojennych.


      KRÓTKI PRZYSTANEK W DRODZE Z AUSCHWITZ – GÖRAN ROSENBERG
      Göran Rosenberg odtwarza drogę swojego ojca, począwszy od łódzkiego getta, przez kolejne niemieckie obozy koncentracyjne, niemieckie obozy pracy przymusowej, aż do przyjazdu do Szwecji. Znalezienie się po doświadczeniach obozowych w Szwecji zmienia sytuację Rosenbergów, ale nie pozwala im wrócić do poprzedniego życia; skazuje ich na pewien rodzaj wegetacji, oznaczający wyłącznie poświęcenie się dla kolejnego pokolenia. Rodzice Görana Rosenberga zawsze będą mówić po szwedzku z polskim akcentem, zostaną pracownikami fizycznymi, co dla nich jest degradacją społeczną. Ratują się, ale po części wyłącznie pozornie. To niewygodna dla Szwedów książka ukazująca bezwzględne strony interesu ekonomicznego, którym kierowali się Szwedzi podczas wojny. Według niektórych historyków Szwecja dostarczając Niemcom rudę żelaza i łożyska kulkowe przyczyniała się do przedłużenia wojny i Holokaustu.

       

      WŁOSKIE SZPILKI – MAGDALENA TULLI
      Poruszający literacki dowód na to, że wojny wrastają w pokolenia, rujnują teraźniejszość i niszczą przyszłość. Odkrywanie obozowej traumy matki, odtwarzanie tożsamość na trupach przodków, boli. Do tego scenografia kraju po wojnie. I powracające koszmary obozowe, które atakują bezwzględnie wiele lat po wojnie. Czy z takiej historii da się zbudować coś nowego i normalnego? Odpowiedź jest przerażająca.

       

      SZUM – MAGDALENA TULLI
      O tym, że Holokaust nie kończy się wraz z wojną, że jest w nas przenoszony, niczym wirus, na kolejne pokolenia. Magdalena Tulli mierzy się z tragedią własnej matki, która po opuszczeniu Auschwitz przez całe życie w nim przebywa. Upiory przeszłości nie dają spokoju zamieniając życie małej dziewczynki w koszmar: zimny chów, oziębłość emocjonalna matki, poczucie osamotnienia. Wiele lat po wojnie pisarka mierzy się z traumatyczną stroną rodziny wyciągając kolejne emocjonalne trupy z szafy. Poruszający ciąg dalszy „Włoskich szpilek”.

       

      SKARB PANA ISAKOWITZA – DANNY WATTIN
      To przykład książki, jak nie pisać o Holokauście. Ciekawy pomysł opisania własnej rodziny, która odkrywa tajemnicę o skarbie rodzinnym, który przodkowie porzucają w ucieczce przed Zagładą naprawdę rzuca inne, niemal sensacyjne światło na opowiadanie o Holokauście. Włączenie poczucia humoru w narrację i pokazanie, że nawet w tak ponurej historii można znaleźć miejsce na znakomitą drwinę, to więcej niż coś nowego w literaturze. Zmarnowanie potencjału tak nakreślonej fabuły może się udać jedynie osobie, która jednak nie przepracowała traum z przeszłości. Znane wątki z historii Żydów połączone z osobistą tragedią rodzinną nabierają większej siły i wymowy. Poruszają. Mają tę głębię, której często brakuje suchym historycznym opisom. Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej współczujemy Żydom i jeszcze mniej lubimy Polaków.

       

      Źródła: Wypowiedź Pani ambasador podaję za Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 stycznia 2017 14:46

Kalendarz

Marzec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Wyszukiwarka

Kategorie

Zakładki

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014