Recenzentka

Początek książki

  • środa, 05 lipca 2017
    • Słońce kryło się właśnie za górami

      Słońce kryło się właśnie za górami, pomiędzy mną a szybko matowiejącym niebem rozpościerał się tylko dziurawy parasol z długich listków wierzby. Za chwilę miały pojawić się między nimi pierwsze gwiazdy. Przerzedzonymi koronami drzew kołysał wieczorny wietrzyk. Było bardzo cicho. Już daleko za nami pozostała wiosna, skończyło się burzliwe lato, nawet ten przejrzysty, rudy jesienny dzień chylił się ku końcowi. Został tylko biorący wszystko w posiadanie chłód. Cisza też była chłodna. Podobnie jak pustka. Pustka nad pochylonymi łąkami poprzecinanymi w poprzek językami skłębionych iw i zwarzonej tarniny. Pustka wzgórz otaczających te łąki. Pustka tego przezroczystego nieba, prawie pozbawionego koloru, jakby kryło w sobie już tylko stały, monochromatyczny blask. Wszystko to sprawiało wrażenie opuszczonego nie tylko przez zwierzęta, owady i wszystkie inne możliwe formy życia, ale jeszcze przez kogoś. I nie, nie chodzi o człowieka. Niestety, akurat człowiek tam był.

       

      Pan_wszystkich_krow_Andrzej_Dybczak

       

      Początek książki: Pan wszystkich krów, Andrzej Dybczak, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2017. Wydanie I. Redakcja: Krystyna Bratkowska. Korekta: Dorota Dul. Projekt graficzny, skład i łamanie: Anna Zabdyrska. Stron 200. ISBN 978-83-62795-49-9.

       

      Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

        

      Logo Wydawnictwo Nisza

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      środa, 05 lipca 2017 20:54
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Listy krewnych i listy od przyjaciół rodziny

      Listy krewnych i listy od przyjaciół rodziny. Czytałam je w latach dziewięćdziesiątych po śmierci ojca, jako tako je sortując. Żywoty, do których kluczem jest śmierć, o nic nie prosiły. A jednak pojękiwały. Skarżyły się. Wszyscy nieżywi.

           Nie dlatego, że żalą się w listach, ale ponieważ ich życie przeminęło, a jednak - takie niedokończone. Kiedyś zostali ściśnięci, niczym gałęzie wysokich drzew niedostrzegalnie pocierające o swoje korony, jak te tu, przed starym domem w archipelagu.

           Nasłuchuję, gdy nad ranem ściągam ze sznurka ręcznik. Brzmi melancholijnie. Nieco bezradnie. Jest dziesiąty sierpnia, mój ojciec skończyłby dziś sto lat, gdyby żył. Siedzę w dawnym pokoju dziecięcym ciotki Ricki, jest maleńki, z widokiem na zbocze ku cieśninie. Od kiedy byłam dzieckiem, drzewa bardzo urosły. Na dole, przy pomoście stoi wykręcona sosna.

       

      Wrozba_Agneta_Pleijel

       

      Początek książki: Wróżba. Wspomnienia dziewczynki, Agneta Pleijel, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2016. Przełożyła: Justyna Czechowska. Tytuł oryginału: Spådomen. En flickas memoarer (2015). Redakcja: Małgorzata Szczurek. Korekta: Ewa Ślusarczyk, Agnieszka Stęplewska. Współpraca redakcyjna: Katarzyna Kościelniak. Projekt graficzny: Przemek Dębowski. Skład i łamanie: Małgorzata Widła. ISBN 978-83-65271-27-3. Stron 275.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 22:47
  • piątek, 26 maja 2017
    • Wiesz, że mówiąc o Szwedach, zawsze używasz określenia "oni"?

      - Wiesz, że mówiąc o Szwedach, zawsze używasz określenia "oni"? - Redaktorka zerka na mnie badawczo sponad oprawek okularów.

           Ma rację. W rozmowach o Szwedach ustawiam się w pozycji zewnętrznego obserwatora, chociaż w szwedzkim społeczeństwie żyję od siedemnastu lat, znalazłam tu przyjaciół, wychowałam dziecko, a Szwecja rozprzestrzeniła się we mnie i rozrosła jak korona drzewa czereśni stukająca w okno mojego szwedzkiego domu. Pozostaje jednak między nami dystans. Niewielka szczelina dzieląca mój drugi kraj ode mnie. Małe pęknięcie tektoniczne dzieli mnie również z Polską. Mój pierwszy kraj widzę dziś inaczej niż wtedy, gdy mieszkałam w nim na stałe. Czasem myślę, że wyraźniej, bo dystans wyostrza wrażliwość na szczegóły.

           Szwecja to moje prywatne Wyspy Trobrianda. Pielęgnuję tu ciekawość i antropologiczne zdziwienie drugim. W przeciwieństwie do świata, który eksplorował Malinowski, Szwecja ma wyraźny wizerunek. To kraj, który wcześnie zrozumiał, czym jest nation branding, i umiał z tego zrobić użytek. Amerykański kulturoznawca Joseph Campbell twierdzi, że we współczesnych mitach kluczowy jest ich wymiar pedagogiczny. Mają nam pokazać, jak żyć.

           Szwecja przez lata była takim mitem. Niedoścignionym, pięknym wzorem.

       

      Moralisci_Jak_Szwedzi_ucza_sie_na_bledach_i_inne_historie_Katarzyna_Tubylewicz

       

      Za egzemplarz recenzencki dziękuję pismu "Zadra"

       

      Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie, Katarzyna Tubylewicz. Wielka Litera, Warszawa 2017. Projekt okładki: Katarzyna Ewa Legendź. Zdjęcie autorki na okładce: Justyna Jaworska. Redakcja: Justyna Wodzisławska. Korekta: Magdalena Kędzierska-Zaporowska, Hanna Trubicka. ISBN 978-83-8032-173-1. 407 stron.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wiesz, że mówiąc o Szwedach, zawsze używasz określenia "oni"?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      piątek, 26 maja 2017 22:00

Kalendarz

Lipiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Kategorie

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014