Recenzentka

Wpisy

  • środa, 11 października 2017
    • Afera Kryminalna 2017 - Stefan Ahnhem i Johan Theorin na północy Polski

      Na dalekiej Północy, ale tym razem Polski, doszło do kolejnej Afery Kryminalnej. Ten proceder trwa od 2011, kiedy to wydawnictwo Oficynka razem z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku postanowiła zamącić nieco na rynku książki. Od lat te  instytucje fundują północnej Polsce sporą dawkę sensacji, przyciągają najwybitniejszych „kryminalistów” nie tylko z kraju, ale i z zagranicy oraz łączą debiutantów od najbardziej mrocznych zabójstw z rutyniarzami, dla których każdy może być ofiarą.

       

      Kryminalna_Afera

       

      W tym roku Afera Kryminalna wzięła pod swój protektorat kolejne miejscówki. Spotkanie autorów największych zbrodni odbędzie się w Gdańsku, Gdyni, Gościcinie, Łęczycach, Rumi, Sopocie i Wejherowie.

       

      W Aferze Kryminalnej wezmą udział specjaliści od morderstw po skandynawsku: Stefan Ahnhem i Johan Theorin.

       

      20 października 2017 r. (piątek), Filia nr 9 (ul. Jagiellońska 8, Gdańsk-Przymorze):

       

      • 19:30-20:00 „Fenomen i bohaterowie kryminałów skandynawskich” – prowadzący Rafał Chojnacki
      • 20:00-21:00 GOŚĆ SPECJALNY: Johan Theorin. Kryminał szwedzki – seria ze strachem. Prowadzenie i tłumaczenie: Monika Samsel-Chojnacka i Rafał Chojnacki

       

      21 października 2017 r. (sobota), Biblioteka Manhattan (al. Grunwaldzka 82, Gdańsk-Wrzeszcz):

       

      • 15:30-17:00 Warsztaty literackie – prowadzący GOŚĆ SPECJALNY: Stefan Ahnhem, (ilość miejsc ograniczona, zapisy: promocja@wbpg.org.pl, na podstawie próbki tekstu: opowiadanie w języku polskim do 1 tys. znaków. Zgłoszenia do 15.10.2017 r.). Na warsztatach będzie obecny tłumacz.
      • 18:30-20:00 GOŚĆ SPECJALNY: Stefan Ahnhem – prowadząca Marta Guzowska.

       

      Cały program Afery Kryminalnej - tutaj

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      środa, 11 października 2017 17:20
  • poniedziałek, 09 października 2017
    • Oczytani i bogaci rządzą światem

      Zainteresowanie literaturą stało się zaczynem do założenia sklepu internetowego specjalizującego się początkowo w sprzedaży książek. Tak startowała firma pięćdziesięciotrzyletniego dzisiaj Jeffa Bezosa założyciela Amazona, który latem tego roku został, według opinii magazynu "Forbes", najbogatszym człowiekiem na świecie. W wywiadzie dla CNBC Bezos wymienia książki, które wpłynęły na jego styl zarządzania, które wykorzystywał do rozwoju własnej firmy, i z których czerpał naukę o życiu. Na pierwszym miejscu wymienia tegorocznego noblistę Kazuo Ishiguro i jego „Okruchy dnia”, które uczą jak żyć, żeby nie żałować potem swoich decyzji.

       

      Gates_notes

       

      Zdjęcie: Bill Gates i "Gates Notes"

       

      Jak pokazują przykłady bogaci ludzie to oczytani ludzie. Jednym z najsłynniejszych przedsiębiorców jest Szwed Alfred Nobel, autor 355 patentów. W bibliotece w miejscowości Karlskoga, w której miał letni domek, znajduje się 1 100 książek około 600 autorów z prywatnej kolekcji Nobla, który najczęściej czytał w oryginale i bardzo sobie cenił literaturę piękną. Jego ulubionym pisarzem był Norweg Bjørnstjerne Bjørnson. Legendarny finansista Warren Buffett spędza pięć do sześciu godzin dziennie na czytaniu. Twórca Tesli Elon Musk, jako nastolatek czytał codziennie, po dwie książki na raz. Oprah Winfrey wymienia oczytanie jako najważniejszy przyczynek do jej późniejszego sukcesu. Właściciel Facebooka Mark Zuckerberg i twórca Microsoftu Bill Gates nie tylko czytają, ale też promują czytelnictwo. Bill Gates regularnie recenzuje książki na swoim blogu „Gates Notes” a Zuckerberg zainicjował internetowy klub książki "A Year of Books", który na facebookowym fanpage'u zgromadził ponad 703 tys. obserwatorów.

       

      Jak widać oczytanie idzie w parze z sukcesem z najwyższej półki, wiedzą o tym też przedsiębiorcy mniejszego kalibru. Tucker Hughes - jak donosi szwedzki VA.se,  skończył studia o cztery lata szybciej od innych i jako dziewiętnastolatek miał dyplom w kieszeni. Dzisiaj to dyrektor obracającej milionami Hughes Marino. Wśród siedmiu punktów, które traktuje jako codzienną rutynę w życiu, wymienia na drugim miejscu co najmniej 30 minut na codzienną lekturę, bo uważa, że każdy, kto chce odnieść sukces powinien orientować się dobrze nie tylko w branży, w której działa, ale powinien mieć wszechstronne rozeznanie w świecie.

       

      Sportowiec, żeby wygrać potrzebuje regularnego treningu i odpowiedniej diety. Takim treningiem i dietą dla biznesmena jest odpowiednia lista regularnie czytanych książek. Wpływ czytania na mózg można porównać z wpływem treningu na układ sercowo-naczyniowy. Regularne czytanie poprawia kondycję komórek mózgowych. Im więcej czytamy, tym lepiej przyswajamy nowe informacje, tym lepiej je analizuje, tym lepsze podejmujemy decyzje, tym większe mamy szanse na sukces biznesowy. Bo i w sporcie i w biznesie zanim wejdzie się na podium trzeba być dobrze przygotowanym, najlepszym w ocenie sytuacji i pierwszym na mecie.

       

      Na liście najlepszych krajów do życia i najszczęśliwszych społeczeństw są te najbardziej oczytane. To też jedne z najbogatszych państw świata. Widać, że oczytanie służy mądremu bogaceniu się, bo nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie kraje nordyckie, które w tych indeksach górują, są też liderami zrównoważonego rozwoju i oazami zieleni, świeżego powietrza i czystej wody.

       

      Nieczytanie wpływa negatywnie na relacje społeczne. Ludzie sobie nie ufają, nie rozumieją się i częściej nienawidzą. Nie przez przypadek Polacy zajmują jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wzajemne zaufanie. Mamy dostęp do wielu informacji z nieograniczonych źródeł, ale nie potrafimy ich porównać, poddać mądrej analizie, uporządkować i podsumować. Do tego potrzebne jest czytanie książek - wyjaśnia w rozmowie z Interią prof. Krzysztof Wielecki z Uniwersytetu Warszawskiego.

       

      O pracy w Polsce krąży opinia, że znaczna część ofert to typowe obozy pracy z wyśrubowanymi normami, które sprawiają, że ludzie wypalają się w przeciągu 2 – 3 lat. Literatura piękna rozwija umiejętności, które pozwalają wejść w cudzą skórę, zobaczyć świat oczami innego, pokazać i wyjaśnić motywy drugiego człowieka, poddać je ocenie. Gdy w XIX wieku rewolucja przemysłowa dramatycznie wpłynęła na rynek pracy, który stał się bezduszną fabryką o nieludzkich warunkach, do piór sięgnęli najlepsi. Opisując nam świat krwiożerczych kapitalistów pokazywali dychotomię kilku bogaczy i bezosobowej masy zaharowujących się na śmierć robotników. Był czas, gdy współczuliśmy chłopom pańszczyźnianym. Patrzyliśmy na świat oczami ludzi zmęczonych życiem, zapracowanych, bez perspektyw. Współczesnym polskim odpowiednikiem fabryk są centra usług wspólnych. Dawnych fabrykantów zastąpili CEO. A robotników i chłopów pańszczyźnianych pracownicy obsługi klienta, analitycy procesu i konsultanci ds. IT. Ale też pracownicy hiper- i supermarketów, które pracują 7 dni w tygodniu, po 12 godzin. Zmuszani do siedzenia w pieluszkach (afera w Tesco), zmuszani do przerzucania tony towarów (afera w Biedronce), zmuszani do pracy na umowach śmieciowych, do niepłatnych nadgodzin. Zaharowani, zmęczeni, traktowani jak bydło przez pracodawców, ale też przez Polaków, którzy odmawiają im 1 dnia wolego w tygodniu od pracy…

       

      Nie pisze się o nich książek, bo i tak nikt ich nie przeczyta. Szansę na przewrót, rewolucję i jednocześnie poprawę sytuacji miały jedynie społeczeństwa czytające. Takie jak w krajach skandynawskich. To tam wywalczono sobie godne warunki życia i pracy. Ale tam wszyscy czytają książki. 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 października 2017 10:52
  • sobota, 07 października 2017
    • Tajemnicza kobieta - Anna Ekberg, czyli love thriller z Danii

      Anna Ekberg to nowy pseudonim literacki dwójki Duńczyków, którzy odnieśli wcześniej sukces publikując kryminały pod nazwiskiem A.J. Kazinski. „Tajemnicza kobieta” otwiera ich nową serię na pograniczu domestic noir i love thrillera. Adresowany do kobiet cykl ma wszystkie atuty, którymi może skutecznie konkurować z popularną powieścią obyczajową: romantyczna miłość, nieszczęśliwe uczucie, dramaty w stylu „Dynastii”, trochę seksu. A jeśli dodać do tego wycyzelowane tempo, doskonałą pracę suspensem, utrzymujące się do końca napięcie i bardzo dobre wkomponowanie ciekawostek zwłaszcza o Danii, pozostaje jedynie pochylić się nisko przed nowym skandynawskim królem.

       

       

      Takie książki nie powstają przez przypadek. Jedna sprawa to zamysł i dobre rozeznanie rynku, który przecież jest już nasycony, a jednak dostanie coś nowego. Inna to zawodowstwo, z jakim do pisania zabrali się autorzy. Anders Rønnow Klarlund to filmowiec i scenarzysta z pięcioma filmami na koncie. Jacob Weinreich napisał ponad 25 książek dla dzieci i młodzieży, ale też scenariusze filmowe czy słuchowiska radiowe. Doświadczenie filmowe sprawia, że „Tajemniczą kobietę” równie dobrze się czyta, co ogląda oczami wyobraźni. A narrację powieści tworzą szczegóły, które tak bardzo rozsmakowały nas w literaturze z Północy.

       

      Już początek powieści zapowiada, że nie zabraknie tu zaskakujących zwrotów. Jak w rasowych filmach grozy przystało, wstęp jest niemal sielankowy. Leniwy, słoneczny dzień na Christiansø. Poznajemy Louise w idyllicznym otoczeniu na jednej z duńskich wysp. W krótkich ujęciach zarysowuje się jej sylwetka i tu widać wyczucie filmowe do tworzenia sugestywnych obrazów. Kobieta najwyraźniej jest w szczęśliwym związku z Joachimem, pisarzem, który właśnie wraca do formy i przygotowuje kolejną powieść. Wizytówką stworzonej na potrzeby tego cyklu Anny Ekberg będzie zatem operowanie szczegółem, dbanie o nastrój, i jak się za chwilę okaże, balansowanie emocjami.

       

      Tajemnicza kobieta” może posłużyć za skrypt dla adeptów sztuki pisania. Po romantycznym wstępie, akcja rusza i w stylu Hitchcocka nabiera rozpędu kuli śniegowej. Dynamizujące narrację plany czasowe, balansowanie zaskoczeniem, pościgi i ucieczki. To nie jest jednak James Bond dla kobiet, który w skrajnej sytuacji wyciąga asa z rękawa. Historia z „Tajemniczej kobiety” teoretycznie może się przydarzyć każdemu. Mocnym atutem powieści jest zerwanie z szablonowym bohaterem w stylu policjanta w średnim wieku, z problemami rodzinnymi i alkoholowymi, który prowadzi śledztwo. Tutaj za rozwiązanie zagadki wezmą się amatorzy, ale Ekberg zadba bardzo o realizm takiego rozwiązania.

       

      Autorzy postarali się też, żeby pozostawić wyraźny szlak, jakim fani powieści będą mogli zwiedzać duńskie wyspy. Krążymy pomiędzy Bornholmem i zamieszkałym przez niespełna sto osób Christiansø, ale lądujemy też w starej kopenhaskiej kamienicy tuż za Teatrem Królewskim, w domu w którym kiedyś mieszkał Hans Christian Andersen. I jak wspomniałam nie zabraknie wielu smaczków historycznych. Atutem „Tajemniczej kobiety” jest przemycenie ciekawostek o półwyspie i o samej Danii. Anna Ekberg naprawdę świetnie bawi się takim szczegółem. Powieść daje dobre wyobrażenie o przeszłości i współczesnej sytuacji Danii. Rysuje się kraj, którego potęga wyrasta z ziem na południu. Nie brak też dosadnych i podszytych humorem komentarzy do duńskiej rzeczywistości. „Pieniądze zarabia się na Jutlandii, wydaje w Kopenhadze” - czytamy. Mocno osadzona w przeszłości powieść innego Duńczyka Carstena Jensena „My, topielcy” pokazała zalążki morskiej potęgi Danii. Tu widzimy współczesną kontynuację wielkich fortun, które nie zawsze powstawały w legalny sposób. Mamy więc fikcyjny duński odpowiednik rodziny Kennedych. Czytamy o patriotycznych spotkaniach na Himmelbjerget, o uporze mieszkańców Jutlandii, który utorował Danii drogę do demokracji w 1849. O wyprawie Linneusza w 1735 do Haarlem w Holandii, gdzie napisał „Systema Naturae”, „trzynaście stron, które zmieniły nasze pojmowanie świata”. Są tu też wtręty, które mają pokazać, że Dania może jest mała, ale ma wielką przeszłość. Wspomniany zostanie „Ksiądz w Vejlbye” z 1892 Steena Steensena Blichera, autora pierwszej powieści kryminalnej na świecie. Ale znajdą się tu też wtręty mitologiczne, widać, że Anna Ekberg dobrze wpisuje się w popkulturę i współczesną fascynację wikingami. Czytamy, że „drink musi być większy i wystarczyć na dłużej, jak alkohol podany Thorowi w rogu podczas biesiady u Lokiego w Ugardzie”.

       

      Bezsprzecznie skandynawskie powieści kojarzą się nie tylko z mocnym tłem społeczno-obyczajowym, ale też z krytycznym opisem świata. „Tajemnicza kobieta” pokazuje zdeprawowaną duńską elitę, o której mrocznej stronie pisał już Jussi Adler-Olsen w „Zabójcy bażantów”, Anna Ekberg rozwija ten motyw i dopowiada do czego jeszcze prowadzi nuda, samotność i iluzja szczęścia. Ale przede wszystkim pozory. Ekberg wykpiwa ambicje, jakimi kierują się elity aspirujące na intelektualistów, czytające wyłącznie książki, które wypada znać, marnujące czas na przyjęciach, na których koniecznie trzeba się pokazać. Klasa wyższa, którą opisuje Anna Ekberg, przyciąga wszystkie te problemy, dla których ludzie od dawien dawna potrafili zabijać, zdradzać i oszukiwać. Nieograniczony dostęp do pieniędzy mami ukojeniem, którego nie przynosi. Pustka, którą wypełnia w dużej mierze zawiść nie jest szczególnie pociągającą receptą na życie. Gdy więc w pewnym momencie słuchamy o radzie jaką dał ojciec Robinsonowi Crusoe mówiąc, że najbardziej pożądany jest stan średni, i o tym, że „szczęścia należy szukać w relacjach z bliskimi, wykonywać swoją pracę, korzystać z czasu wolnego, mieć hobby”, to czytamy prostą definicję duńskiego hygge.

       

      I chociaż nigdzie nie pada najsłynniejsze duńskie słowo, widać, że duch, w jakim będzie kreować literacką przestrzeń Anna Ekberg ma być swojego rodzaju promocją dobrego życia. Takiego, w którym jest miejsce na marzenia. Joachim mówi w pewnym miejscu, że został pisarzem, „żeby wytłumaczyć światu, dlaczego jest taki, jaki jest” i tu objawia się literackie credo Ekberg. A „Tajemniczą kobietą” objawia się naprawdę kawał dobrej gatunkowej prozy. Tym razem duńskiej.

       

      Recenzja książki: "Tajemnicza kobieta", Anna Ekberg, Świat Książki, Warszawa 2017. Z duńskiego przełożyła: Elżbieta Frątczak-Nowotny. Tytuł oryginału: Den hemmelige kvinde (2016). Wydawca: Grażyna Woźniak. Redaktor prowadzący: Tomasz Jendryczko. Redakcja: Magdalena Wagner. Korekta: Jadwiga Piller. Projekt okładki: Ania Angerman. ISBN 978-83-8031-648-5. Stron:398. Cena: 36, 90 zł.

       

      Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

       

      Logo_Swiat_Ksiazki

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tajemnicza kobieta - Anna Ekberg, czyli love thriller z Danii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      recenzentka.blox.pl
      Czas publikacji:
      sobota, 07 października 2017 10:16

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014