Recenzentka

Wpisy

  • piątek, 03 września 2010
    • Rynek w Smyrnie - Jacek Dehnel

      Z niecierpliwością podszytą szczyptą zazdrości zabrałam się za lekturę opowiadań Dehnela. Skonsumowałam go, jak najprzedniejszą, doskonale wypieczoną grahamkę, ze smakowitą konfiturą babci, pachnącą chrupiącą skórką, popijaną filiżanką mocnej zielonej herbaty.

      Dehnel jest doskonałym artystą, który tworzy nasycone słońcem, smakami, zapachami obrazy. Gdybym spotkała kiedyś mężczyznę mówiącego tak, jak pisze Dehnel byłabym uwiedziona na amen i bezpowrotnie. W jego prozie jest magia chwili oddanej samą esencją słowa. Jest siła drobnostek wychwyconych z przemijania i rozpisanych na najpiękniejsze partytury zdań. Każdym słowem porusza najczulsze, najcieplejsze wspomnienia, sprawiając, że mam ochotę zwinąć się głębiej w miękki koc, obłożyć książkami i zapomnieć na rok o otaczającym świecie, uciekając w świat jego wyobraźni.

      Chciałabym, żeby mężczyźni pisali w tak uroczo mocny, nasycony sposób, rozbudzając człowieka do czułości, radości, miłości. Po lekturze Patrząc na Stromboli poczułam tęsknotę za czymś nieosiągalnym, niemożliwym do wychwycenia, zatrzymania. Za gestem doskonałości między kobietą i mężczyzną. Potrzebuję więcej Dehnela.

      Jacek Dehnel, Rynek w Smyrnie., Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      piątek, 03 września 2010 15:37
    • Brzemię rzeczy utraconych - Kiran Desai

      To książka pachnąca skrzyżowaniem indyjskiego targu z nowojorską ulicą, pokazująca w przecudny sposób pasjonującą, dramatyczną i wciągającą historię Indii.

      Ta książka mówi językiem nowojorskiej ulicy, którą rządzą indyjscy taksówkarze, właściciele tanich barów z indyjską kuchnią. To ulica pokazana od strony imigrantów, którzy nielegalnie żyjąc starają się zarobić na lepsze życie. Jedni lepiej sobie radzą biorąc fikcyjne śluby, okradając imigrantów o krótszym stażu, zatrudniając innych imigrantów za śmiesznie niskie stawki. Drudzy żyją naiwną nadzieją, że da się żyć i przeżyć legalnie, jako nielegalny imigrant. Kiran Desai bez wciągania czytelnika w ckliwe historie, kawa na ławę opowiada o człowieku zdanym na siebie samego, którego siła wewnętrzna jest jedyną deską pozwalającą dryfować na skrawku nadziei na lepsze jutro. Bohaterowie Desai skazani są jak mieszkańcy Indii na kastowy los i naprawdę jedynie nieludzki wysiłek jest ich wstanie wyciągnąć ciut wyżej. Być może jest to głos sprzeciwu wobec takiego porządku społecznego, który własnych obywateli skazuje z pokolenia na pokolenie na tę samą egzystencję.

      Dzieje starego sędziego Dźemubhai to historia kolonialnych Indii, w których Hindusi czują się obywatelami drugiej kategorii, stale starają się dorównać Brytyjczykom w brytyjskości. Sędzia, jako młody chłopak ogromnym wysiłkiem zarabia na studia w Cambridge. Nie dojada, nie dosypia, żyjąc z zaciśniętymi zębami, godząc się na liczne upokorzenia, zdobywa wreszcie posadę w indyjskich służbach cywilnych, która jest dla niego przepustką do życia o kastę wyżej. Całe życie będzie usiłował być bardziej brytyjski od samych Brytyjczyków. Obok toczy się historia kucharza sędziego, który poświęca swoje życie dla jedynaka Bidźu, którego udaje mu się wysłać do USA, w nadziei, że wyciągnie ojca z indyjskiej biedy. Bidźu trafia do Nowego Jorku, gdzie pracuje za najniższe stawki w kuchni indyjskiego baru.

      Czytając tę książkę mimowolnie szukałam indyjskich smaków na krakowskich ulicach. Łapałam się na tym, że kupuję samosy, wchodzę do barów z wodnymi fajkami.  Jeżeli czegoś szukam w literaturze to książek oddziałujących na wszystkie zmysły, które zamieniają mnie w bezwolne stworzenie, które podświadomie daje się uwieść smakom, kolorom, nastrojom. I udało mi się to znaleźć u Zadie Smith a teraz ponownie u Kiran Desai. Przy nich tracę kontrolę nad sobą, zostając niewolnicą języka ich powieści.

      Kiran Desai, Brzemię rzeczy utraconych., Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2007. Przekład: Jerzy Kozłowski. Tytuł oryginału: The Inheritance of Loss., 2006.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      piątek, 03 września 2010 15:33
  • wtorek, 24 sierpnia 2010
    • Rabia - Halide Edip Adivar

      Książka anonsowana, jako arcydzieło kobiecej literatury tureckiej w pełni zasługuje na to miano.

       

      Rabia, wnuczka niezbyt lubianego przez swoich wiernych imama, wychowywana jest na bogobojną dziewczynę. Codziennie musi wkuwać na pamięć wersety z Koranu. Jej ojciec uwielbia rozbawiać publiczność, dając improwizowane popisy zarażającego dowcipu. Niestety jego hobby nie spotyka się z aprobatą rodziny i opuszcza go żona, która wraz z córką zamieszka u swojego ojca. Życie Rabii toczy się według surowych zasad, pod zawsze czuwającym wzrokiem dziadka. Dziewczynka musi sprostać wielu domowym obowiązkom. Pewnego dnia okaże się, że ma niezwykły talent muzyczny, który wzbudza zachwyt w pałacu Paszy, od tej pory otrzymuje szansę nauki śpiewu pod protektoratem pierwszej żony Paszy. Dziadek szczęśliwy, że może czerpać zyski z talentu wnuczki ochoczo zgadza się na jej wizyty w pałacu.

       

      Ta książka to z jednej strony opowieść o dziewiętnastowiecznej Turcji, z drugiej historia trudnej miłości matki i córki, historia ojca, który traci prawo do widzenia z dzieckiem, człowieka o wielkim sercu i artystycznej duszy, od którego oczekuje się rozsądku, powściągliwości, a nie teatralnych popisów. To opowieść o chciwości, której obce są uczucia współczucia. To opowieść o dorastaniu i życiu w kraju, którym rządzi religia, gdzie niezamężna piętnastoletnia dziewczyna wytykana jest, jako stara panna. To wreszcie historia o dziewczynce, która stając się kobietą potrafiła wywalczyć dla siebie prawo do własnego życia i miłości na jej zasadach. Ta dziewiętnastowieczna historia mogłaby być opowiedziana dzisiaj nie tracąc niczego z autentyczności.

       

      Halide Edip Adivar, Rabia., Przełożyła Anna Kłosińska. Prószyński i S-ka, Warszawa 2009. Tytuł oryginału: The Clown And His Daughter., 1935.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 sierpnia 2010 15:21

Kalendarz

Październik 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014