Recenzentka

Wpisy

  • wtorek, 22 lutego 2011
    • Waldemar Łysiak - Cena

      Trzynastu mężczyzn niczym apostołowie śmierci spotyka się na symbolicznej ostatniej wieczerzy przed całkowitą utratą poczucia przyzwoitości. Zamknięci jak lumetowscy ławnicy w pałacu hrabiego muszą podjąć decyzję dotyczącą wyznaczenia granicy pomiędzy mniejszym a większym złem. Wysmakowana wymiana słów przypomina mi najlepsze powieści narracyjne, gdzie bohaterowie zbijają sobie nawzajem argumenty przednimi ripostami. Klaustrofobiczna sceneria pozwala na stworzenie napięcia iskrzącego w kłębach unoszącego się dymu.

      Coraz bardziej doceniam takie obrazy, gdzie wymiana słów, spojrzeń, wewnętrzne monologi i emocjonalne napięcie oddają kwintesencję dzieła. Intelektualne arcydzieło, które jak kochankowie Winterson wypełnia dialogami przestrzeń, żeby na zawsze uwieść nas swoją twórczością.

      Waldemar Łysiak, Cena., Ex libris. Wydawnictwo Andrzej Frukacz., Chicago-Warszawa 2000. (1992)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 lutego 2011 17:19
    • Mario Vargas Llosa - Kto zabił Palomina Molero?

      „Kurewstwo nie z tej ziemi” – przeczytałam pierwsze zdanie tej książki a po drugim akapicie odłożyłam niedokończoną kanapkę, bo opis zmasakrowanych zwłok zabitego chłopaka był tak obrzydliwy, że zrobiło mi się niedobrze. Do lektury tej książki zachęciły mnie „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”. Niestety to zupełnie inna opowieść. Coś w rodzaju rozgrywki dwóch szeryfów z peruwiańskiej prowincji. Porucznik Silva i jego pomocnik porywają się na, jak się okazuje, opłakane w skutkach dla nich obu śledztwo. Próbują rozwikłać zagadkę śmierci młodego żołnierza.

      Panuje zaduch spalonej słońcem piaszczystej drogi, której pył unosi się pod byle pretekstem. Policjanci poruszają się w drgającym w upale powietrzu, ocierając spocone karki. „Pachnie chlebem świętojańskim, kozami, oślimi ekskrementami i frytkami.” Sceneria przypomina wolno toczącą się akcję filmu o dwóch takich, którzy porywają się z motyką na księżyc. Posterunek policji to rozwalająca się buda, a wyposażenie to koń i rower. Bohaterowie prowadzą śledztwo, którego nikt nie chce rozwiązać. Śledzą ich oczy mieszkańców, które jednak uciekają od wzroku policjantów. O tym, że miasteczko żyje świadczy tupot przebiegającego stadka kotów, znikające szybko jaszczurki i stukot szklanek w miejscowym barze.

      W typowy dla siebie sposób Llosa opisuje kobiety. Są to wariatki o zmiennym humorze, które w jednej chwili mogą z wściekłości wpaść w obojętność, powtarza się motyw znanej z „Szelmostw niegrzecznej dziewczynki” szczupłej atrakcyjnej kobiety, którą w tej powieści Llosa poddał lekarskim oględzinom, które potwierdziły, że cierpi na chorobę psychiczną. Inny rodzaj kobiety to rubensowska bogini piękności, której nabrzmiałe ciało stale drży wprawiając biednego porucznika Silvę w seksualne męki. Mężczyźni wydają się być zdani na pastwę tych kobiecych demonów, które doprowadzają ich a to do śmieszności, odbierając im poczucie własnej męskości, a to do dramatycznych decyzji, które odbierają im życie. Mężczyźni u Llosy to rzuceni na pastwę kobiecego uroku bezbronne chudopachołki lub chudzinki. Kobiety to wyrachowane bestie wykorzystujące z zimną determinacją ich pożądanie.

      Mario Vargas Llosa, Kto zabił Palomina Molero?, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 1998.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 lutego 2011 17:16
  • czwartek, 17 lutego 2011
    • Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Mario Vargas Llosa

      Gdybym chciała oddać oblicza toksycznej miłości odwoływałabym się do uczucia Ricardito do niegrzecznej dziewczynki, kobiety o wielu obliczach, nieodgadnionych pragnieniach. Bezlitosnej, zimnej, wyrachowanej łowczyni bogaczy, która wyrwała się ze slumsów peruwiańskiej ulicy, i za wszelką cenę zaciera za sobą wszelkie ślady swojego ubogiego pochodzenia.

      W dzieciństwie pozna chłopaka Ricardito, który zakocha się w jednym z pierwszych jej wcieleń, wymyślonej historii rodziny, która przyjechała do Peru z Chile. Dziewczyna uczy się sztuki przetrwania w świecie mężczyzn, gdzie sukces zależy od szlaku wyścielanego rozbabranymi łóżkami. Uczy się posługiwania własnym ciałem i emocjonalnym szantażem do zdobywania zaufania i pomocy kolejnych mężczyzn. Staje się żoną francuskiego dyplomaty, kochanką japońskiego voyeurysty, który doprowadzi ją do wycieńczenia, poddając kobietę bolesnym seksualnym perwersjom. Ricardito w tym czasie zostaje znanym tłumaczem współpracującym m.in. z UNESCO. Ich losy stale się przeplatają, para spotyka się w najmniej oczekiwanych momentach, raz jedno, raz drugie odnajduje się nawzajem. Mężczyzn mimo upływu lat stale kocha niegrzeczną dziewczynkę, która co jakiś czas wykorzystuje jego uczucia, przywiązanie.

      Losy kochanków są równie burzliwe, jak czasy, w których przyszło im żyć. Mija epoka świetności artystycznego Paryża, który staje się stacją przesiadkową dla kolejnych grup adeptów na partyzantów, szkolonych na Kubie, bohema przenosi się do Londynu. Peru przeżywa kolejne przewroty, fale aresztowań, zaginięć tysięcy ludzi. Po drugiej stronie kontynentu zapanuje Peace and Love, dzieci kwiaty, swoją świetność przeżyje brytyjska muzyka. Llosa z wyczuciem przeplata losy świata z dramaturgią związku Ricardita i niegrzecznej dziewczynki. Wydaje się, że w tym pogmatwanym świecie nie ma miejsca na normalne uczucie, że każdy związek jest przeinterpretowaną pomyłką, źle odebraną wolą jednej ze stron, układem handlowym, zmową stron. Świat związku jest równie okrutny, jak bolesna potrafi być historia, czego dowodem jest zaadoptowany chłopczyk z Wietnamu przez małżeństwo Wenezuelki i Belga o dziwnie polsko brzmiącym nazwisku. Dziecko po traumie wojennej przestaje mówić, oddalając się w głąb swojego świata, z którego o dziwo wyrwie go spotkanie z niegrzeczną dziewczynką. Llosa kpi z naszego poczucia przyzwoitości, przywiązania do dobrze kończących się bajek, w których to dobro wygrywa, dając popisową lekcję przypadku, który sieje najdziwniejsze sploty wypadków.

      Mario Vargas Llosa, Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki., Wydawnictwo Znak, Kraków 2007. Przekład Marzena Chrobak. (2006).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szwecja11
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 lutego 2011 15:20

Kalendarz

Czerwiec 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014