Recenzentka

Wpis

niedziela, 14 stycznia 2018

10 najczęściej czytanych wpisów na blogu Recenzentka w 2017

Nowy Rok to czas podsumowań, których nie może zabraknąć też u Recenzentki. 2017 był dla mnie rokiem zmian. Zakochałam się w Łodzi, do której przeprowadziłam się w połowie 2016. Piotrkowska oczarowała mnie niespotykaną nigdzie na świecie liczbą księgarni, antykwariatów i pomników pisarzy i poetów. Zamieszkałam w bezpośrednim sąsiedztwie Muzeum Książki Artystycznej. Zaczęłam więcej podróżować, zaobfitowało to kilkoma wpisami o Łodzi, Poznaniu i szwedzkiej Smålandii, którą zwiedzałam śladami Astrid Lindgren. Łódź zainspirowała mnie do sprawdzania, jakie książki grają w filmach. Zaczęłam praktykować jogę i znalazłam swojego mistrza, Leszka Karczewskiego w Centrum Yoga na Orlej. Bardzo, bardzo brakuje mi spotkań z nim, odkąd we wrześniu wróciłam z powrotem do Krakowa, na który po roku nieobecności spojrzałam nieco inaczej. Znowu poczułam się tutaj jak turystka, która na nowo musi uczyć się miasta, które zdążyło się zmienić; zniknęła z Rynku księgarnia Matras, znowu pojawił się EMPiK. Rok zmian to rok nabierania dystansu i szukania odpowiedzi na fundamentalne pytania. Czytałam o ikigai, hygge, o sztuce oddechu, uczyłam się uważności z książek i na kursie mindfulness. Zwolniłam, bo wolę przeżyć mniej, ale dogłębniej. Do czego Was gorąco zachęcam. Czytanie książek to nie maraton z metą, na której, ktoś Was będzie pytał o liczbę przeczytanych egzemplarzy. Życzę Wam żebyście życie przeszli zamiast biec. Żebyście czytali uważniej, kierując się własnymi zainteresowaniami i radością, którą Wam daje obcowanie z literaturą. Czytajcie dwa razy pod rząd tę samą książkę, jeśli Was poruszy. Dajcie sobie czas na smakowanie kolejnych stron. Cieszy mnie, że i na Recenzentce zarówno wracacie do rzeczy starszych, jak i szukacie nowych treści. W tym roku wyklarowała się ciekawa dziesiątka, oto ona. W nawiasie podaję ile razy przeczytaliście dany wpis:

 

Recenzentka blog o ksiazkach
1. Krystyna, szwedzka królowa, która nie chciała męża i wolała książki (8 589)
Książka jednej z tzw. osiemnastu osób wybierających literackiego Nobla i jednocześnie byłego już stałego sekretarza Akademii Szwedzkiej jest zwycięzcą 2017 roku. Kariera Petera Englunda prowadziła z prowincjonalnej Szwecji na sam szczyt literackiego parnasu przez takie właśnie książki. Szwed jest wyjątkowo dociekliwy, czyta rzeczy nigdy nieczytane, wygrzebuje z archiwów kolejne dokumenty i przedstawia historię w świetle nie tylko faktów. Jego postaci nabierają życia, wtapiają się w mocno zarysowane tło. To mistrz obrazu i doskonały narrator w jednym. Jego biografia szwedzkiej królowej Krystyny to najlepszy przykład pisania tzw. herstories.

 

2. Wybawienie – duński kryminał, który rozbawił Szwedów (8 162)
Ta książka miała w tym roku dużo szczęścia, bo pojawiła się jej kinowa emanacja. Towarzyszyła jej dobra passa ogromnego zainteresowania duńskim hygge. Na mnie kryminał Jussiego Adler-Olsena zrobił letnie wrażenie, rozkręcając się nieco zbyt późno. Co nie zmienia faktu, że Duńczycy konsekwentnie walczą o kryminalne podium z sąsiadami z Północy.

 

3. (Nie) wiem, na ile książek Cię stać (2 578)
Opowiadam się za jawnością wysokości wynagrodzeń, co z moich doświadczeń bardzo poprawiłoby sytuację na rynku pracy. Dzisiaj sprawa zarobków to jedna z kwestii objętych często klauzulą niejawności, co sprawia, że sytuacja pracowników jest niejasna. Nie wiadomo jak rozkładają się widełki podwyżek, jak wygląda filozofia awansu finansowego. W konsekwencji nikt nie wie na co go będzie stać. Ostatecznie nie kupujemy książek.

 

4. Najnowszy kryminał Camilli Läckberg już jest bestsellerem, chociaż dopiero się pisze (2 251)
Szwedzka królowa kryminału ma tę komfortową sytuację, że sprzedaje nawet nienapisane książki. A ten wpis opowiadał o trudach pisania „Czarownicy”, kolejnej części o Erice i Patriku, w której Läckberg sięgnęła do XVII-wieczną historii Fjällbacki dając dowód patriotyzmu lokalnego, chociaż pisząc ze Sztokholmu.

 

5. Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku (1 983)
To mój ukochany wierszyk z dzieciństwa, który zawsze pojawiał się, gdy chorowałam. Miałam też bajkę do wyświetlania w takim starym projektorze, czarno-białą, ale nawet w takiej wersji działającą na dziecięcą wyobraźnię. „Pan kotek…”, wiersze Chotomskiej, Tuwima, Brzechwy, to całe moje dzieciństwo. Wasze też, bo nieustannie wracacie do tego wpisu, który już dawno zajął miejsce na podium najczęściej odwiedzanych wpisów na Recenzentce.

 

6. Sonia Draga - historia wydawcy - od pucybuta do milionerki (1 737)
Osobiste niepowodzenia, złe decyzje biznesowe wcale nie muszą kończyć się fiaskiem, czego dowodzi barwna historia życia jednego z największych wydawców w Polsce. Ta filigranowa blondynka prowadzi z sukcesem jedno z najprężniej rozwijających się wydawnictw w kraju. Konkuruje z gigantami ze świata, ma świetną intuicję do bestsellerów, ale też ambicje wydawania wartościowej literatury.

 

7. La La Land, czyli świat bez książek (1 647)
Filmy bez książek mogą być wizualnie ładne, czego dowodem jest „La La Land”, ale co to za świat bez książek? Mnie ta filmowa historia wynudziła, chociaż nie zaprzeczam, że oglądało się ją uroczo.

 

8. W Łodzi Book się Rodzi, czyli Zlituj się nad Nami (1 524)
Są miasta z tytułem literackiego miasta UNESCO i są prawdziwe stolice książki. Łódź ma kulturę, Kraków świetny PR miasta kultury. Mieszkałam w Łodzi prawie rok przekonując się na własnej skórze jaką różnicę robi to, co i jak mówi się o miastach. W jeden weekend w Łodzi dzieje się więcej niż w ciągu tygodnia w Krakowie. Na Piotrkowskiej w jednej bramie potrafią być i dwa antykwariaty. Na ulicy co krok pomnik pisarza lub poety. Nawet pociąg dojeżdżający do Łodzi to Reymont. W kawiarni deser „Ziemia obiecana”, park Sienkiewicza, Muzeum Książki Artystycznej. Gdzie się nie obróciłam, coś przypominało mi o książkach. To jedyne takie miasto na mapie świata.

 

9. Nienawidzą Camilli Läckberg, bo kocha młodszego (1 344)
To najwyraźniej był wpis łamiący tabu. Dostałam od Was za niego podziękowania. Wiek wydaje mi się ostatnią rzeczą, którą brałabym pod uwagę szukając związku na całe życie. Nie ma różnicy ile nas dzieli lat, jeśli jest chemia, wzajemne zrozumienie i po prostu uczucie. Ale Szwedki nie mogły wybaczyć królowej kryminału, że ma chłopaka 13 lat młodszego.


10. Książki o Szwecji, dzięki którym zajrzysz w szwedzką duszę (1 335)
Szwedzka dusza jest nieco mroczna, świadczy o tym literatura, która prowadzi krętymi i wyboistymi ścieżkami. To kraj, który bardzo dobrze pracuje nad własnym wizerunkiem, sprawiając, że wstydliwe fragmenty jego historii trafiają do pokoi z szyldem niepamięci. Warto jednak zachwycając się Szwecją wiedzieć, że pod warstwą pudru są nierówności, które zawsze będą niewygodne dla Szwedów.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
recenzentka.blox.pl
Czas publikacji:
niedziela, 14 stycznia 2018 11:11

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość DobraFanfikcja napisał(a) z *.dynamic-zab-01.vectranet.pl komentarz datowany na 2018/01/15 16:18:51:

    Ja się na Łódź obraziłam właśnie za to, że nie udało mi się zwiedzić żadnego z tych książkowych muzeów, które tam są ;). Ale budynki piękne.
    A co do swojego tempa czytania, to popieram. Lepiej mniej, a porządnie, niż pochłaniać mnóstwo chłamu :).

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2018/01/20 11:31:53:

    To ja się przyznam, że przez to, że miałam Muzeum Książki Artystycznej pod nosem, oczywiście odkładałam zwiedzanie na potem. Gdybyś wpadła do Łodzi to koniecznie przejdź się Kocim Szlakiem i wstąp do Muzeum Kinematografii. Jest tam niespodzianka z Muminkami, nie mówiąc o "Ziemi Obiecanej".

  • robroberto12 napisał(a) komentarz datowany na 2018/02/19 13:29:49:

    Nie ma się co dziwić.. prowadzisz znakomitego bloga a ja jak pozostali jestem molem książkowym.
    (P.S. Radziłbym tak przy okazji przenieść się na bardziej rozbudowaną platformę bo widzę tu duży potencjał)

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2018/02/22 10:40:11:

    @robroberto12 Dziękuję :-) Zostaję na bloxie, bo się przywiązałam i lubię fakt, że np. bagienny jest od jego początków, więc jak coś mi się posypie to piszę do kogoś, kogo trochę "znam". Potrzebuję po prostu miejsca do pisania, a tu się dobrze pisze :-)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014