Recenzentka

Wpis

poniedziałek, 06 marca 2017

Zaczęło się niewinnie - Początek książki

Zaczęło się niewinnie. Po kilku wolnych dniach męża i mnie dopadła pourlopowa depresja, objawiająca się problemami z wdrożeniem się w dotychczasowe obowiązki. Wszechobecna szara mżawka sprawiała, że Londyn wydawał się przybrudzony i zmęczony - co udzieliło się również mnie. "To niemożliwe, że wszyscy tak żyją..." - powtarzałam sobie każdego ranka, kiedy jechałam do biura, oraz pół dobry później, wracając zasłanymi kośćmi z kurczaka ulicami do domu, gdzie miałam poświęcić kilka dodatkowych godzin na dokończenie rozpoczętych projektów albo z marszu udać się na umówione spotkanie. Byłam dziennikarką w magazynie ilustrowanym, a czułam się jak oszustka. Zapewniałam czytelniczki, że świat stoi przed nimi otworem: że mogą osiągnąć właściwą równowagę między pracą i życiem osobistym, odnieść sukces, nie odejść od zmysłów i uniknąć skrajności - a przy okazji paradować w najmodniejszych ciuchach i promieniować energią. Tymczasem sama spłacałam pożyczkę studencką, a na nogach trzymały mnie tylko pochłaniana w hurtowych ilościach kawa i sauvignon blanc, które popijałam na dobranoc.

     W niedzielę wieczorem regularnie nawiedzało mnie znajome uczucie ucisku w klatce piersiowej zwiastujące rychły początek tygodnia, a z każdym mijającym dniem musiałam się coraz bardziej pilnować, żeby nie przedłużyć sobie porannej drzemki. Od ponad dekady mozolnie pięłam się po stopniach kariery zawodowej. Kiedy jednak zdobyłam stanowisko, na którym tak bardzo mi zależało, odkryłam, że nie przyniosło mi to satysfakcji, tylko więcej obowiązków. Moje aspiracje się rozmyły. Nawet kiedy osiągnęłam swój cel, "brakowało" mi czegoś jeszcze. Lista rzeczy, które chciałam, musiałam albo powinnam zrobić, ciągnęła się w nieskończoność. Ale na nic nie miałam energii. Moje życie rozsypywało się na kawałki. Choć nieustannie próbowałam robić kilka rzeczy naraz, ciągle miałam wrażenie, że z niczym nie nadążam.

 

Zycie_po_dunsku_rok_w_najszczesliwszym_kraju_na_swiecie_Helen_Russell

 

Początek książki: "Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie" - Helen Russel, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2017. Tłumaczenie: Grzegorz Ciecieląg. Seria: MUNDUS. Fenomeny. Projekt okładki: Agnieszka Winciorek. Zdjęcie na okładce: iStock.com. Tytuł oryginału: The Year of Living Danishly. Wydanie I. ISBN 978-83-233-4232-8.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

  Logo_Wydawnictwo_Uniwersytetu_Jagiellonskiego

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
recenzentka.blox.pl
Czas publikacji:
poniedziałek, 06 marca 2017 19:32

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014