Recenzentka

Wpis

niedziela, 08 maja 2016

Bergsveinn Birgisson, pisarz spokrewniony z wikingiem, jednym z pierwszych i najznakomitszych osadników Islandii

Ile razy może się zdarzyć, że potomek wikinga, wielkiego możnowładcy i jednego z pierwszych osadników Islandii zostanie filologiem i napisze o swoim przodku w 32. pokoleniu książkę? Ile razy może się zdarzyć, że ten sam autor jest potomkiem króla Dublina Olafa Białego i jego żony Aud Rozważnej? Prawdopodobieństwo takiego zbiegu okoliczności rośnie wyraźnie na izolowanej od reszty świata Islandii, gdzie rodzi się najwięcej pisarzy na stu mieszkańców. A jednym z nich jest Bergsveinn Birgisson, Islandczyk, w którego żyłach płynie krew jednego z najznakomitszych wikingów.

 

Czarny_wiking_Bergsveinn_Birgisson_Islandia_historia

 

Dawna tradycja opowiadania historii i tradycja spisywania sag, kiełkując przez kolejne pokolenia, przekłada się na fenomenalny obecny sukces literatury islandzkiej, która jest jednym z najważniejszych dzisiaj dóbr eksportowych małej i zimnej Islandii. „Czarny wiking” to książka o człowieku, który żył 1100 lat temu. Bergsveinn Birgisson towarzyszy swojemu przodkowi od kołyski do grobu, torując tym samym drogę do niespotykanego dotąd sposobu pisania o wikingach. Jego droga od naukowca do pisarza wiodła ścieżkami dość typowymi dla filologów, których na studia przyciąga literatura. To wśród nich często ukrywają się przyszli autorzy.

 

Bergsveinn Birgisson urodził się w 1971 na Eiríksgata w Reykjaviku, ale dorastał w Kópavogur. Potem przenosi się do Garðabær, gdzie w 1991 kończy liceum. Rok później debiutuje tomikiem „Íslendingurinn". Licencjat (bachelor degree) z filologii islandzkiej zrobi w 1997 na Uniwersytecie Islandzkim. W tym samym czasie wychodzi jego drugi tomik „Innrás Liljanna”. Kolejny stopień (cand. mag) robi w 1999 na Uniwersytecie w Oslo, tytuł magistra w 2001 na University of Björgvin. Tam też w 2008 obroni tytuł doktora. Specjalizuje się w okresie staronordyckim. Obecnie mieszka w Norwegii w Bergen. 11 lat po debiucie poetyckim przychodzi kolej na prozę; premierę ma wówczas jego pierwsza powieść „Landslag er aldrei asnalegt”, od razu dostrzeżona i nominowana do The Icelandic Literary Award 2003. Kolejna zresztą też odniosła ogromny sukces; „Svar við bréfi Helgu” zdobędzie The Icelandic Bookseller’s Award 2010 i dwie nominacje: do The Icelandic Literature Prize 2010 i do nagrody literackiej Rady Nordyckiej 2012 (autor w wywiadzie po norwesku tuż po nominacji - Youtube). Bergsveinn bierze też udział w tłumaczeniu na norweski islandzkiej średniowiecznej sagi Flateyarbók. Jego pierwsza znana polskiemu czytelnikowi powieść to „Czarny wiking”. Książka ukazała się najpierw po norwesku (w bokmålu) i była nominowana w Norwegii do tamtejszej najważniejszej nagrody literackiej Brageprisen, a w październiku 2015 ukazała się na Islandii

 

Postać tytułowego wikinga towarzyszy małemu Bergsveinnowi Birgissonowi od dzieciństwa. Przyjaciel rodziny Snorri Jónsson opowiada często dzieciom o pewnym mężczyźnie, wielkim osadniku z dawnej historii Islandii. Plastyczny sposób narracji sprawia, że obraz wielkiego wikinga wciąż towarzyszy chłopcu, który oczami wyobraźni dopisuje sobie to, czego starzec nie wyjaśnia. Geirmund Heljarskinn przywracany do życia w opowieściach starca nie daje spokoju chłopcu. Ścieżki wikinga i dorastającego chłopaka będą odtąd bezwiednie się krzyżować. Na fiordzie w rejonie Vestfjordene, tam, gdzie legenda mówi, że Geirmund Heljarskinn miał wielu irlandzkich niewolników, Birgisson w czasie studiów łowi latem ryby wynajętą od krewnego łodzią, finansując w ten sposób studia zimą w Reykjaviku.

 

Gdy Birgisson zabiera się do spisania historii wikinga nie wie jeszcze, że studiując jego drzewo genealogiczne odkryje łączące ich więzy pokrewieństwa. Na razie stoi przed niemal niewykonalnym zadaniem. Oto ma zrekonstruować życiorys człowieka, o którym z jakiegoś niezrozumiałego powodu nie napisano sagi, a średniowieczni uczeni przedstawiają go w negatywnym świetle. Dlaczego dyskredytują w swoich zapiskach postać wikinga pochodzącego z największych rodów królewskich w Norwegii? Dlaczego wyrażają się niekorzystnie na temat człowieka, który umarł jako najznamienitszy ze wszystkich osadników w historii Islandii? Dlaczego umniejszają znaczenie wikinga, który w okresie swojej świetności podróżował pomiędzy swoimi gospodarstwami w asyście osiemdziesięciu wojów, gdy dla porównania Haraldowi Pięknowłosemu w czasach pokoju towarzyszyło zaledwie sześćdziesięciu zbrojnych? Czy uczeni w XII i XIII wieku stracili orientację co do osoby Geirmunda Heljarskinna, nie potrafili wyjaśnić pewnych spraw, czy z jakiegoś powodu nie chcieli ich przekazać potomnym, zastanawia się Birgisson.

 

Bergsveinn Birgisson wciela się w rolę detektywa mając pełną świadomość, że słuchając opowieści Snorriego Jónssona prawdopodobnie był świadkiem „ostatnich tlących się jeszcze węgli kultury ustnego przekazu”. Szuka informacji często błądząc, jak Dante w piekle. Geirmund Heljarskinn „jest cieniem, głosem w ciemności panującej między prehistorią i historią, ze wszystkimi niewyjaśnionymi pytaniami”, napisze we wstępie swojej książki Birgisson i doda, że „trzeba go wydobyć z otchłani Ginnungagap”. Ponad 300 źródeł pisanych i liczne ustne to wielka praca jaką wykonuje szukając wyjaśnień na pozostające dotąd bez odpowiedzi pytania. A odkrywając przeszłość wikinga na nowo układa historię Islandii. Znana i powtarzana wersja o grupie możnych chłopów, którzy uciekają spod rządów okrutnego jedynowładcy Haralda Pięknowłosego i dobijają do wyspy, gdzie zakładają pierwsze osady tworząc społeczeństwo „szlachetnych pogan”, których cechowała równość rodów i ludzi musi zostać opowiedziana na nowo. „Tym, co teraz usłyszysz, będzie zupełnie inną historią”, kończy Bergsveinn Birgisson. I nie mogłabym sobie wyobrazić lepszego końca dającego początek opowieści o wikingu, jednym z pierwszych i najznamienitszych osadników Islandii.


Źródła oprócz książki "Czarny wiking": www.stacjaislandia.pl, www.literature.is, www.litterature.is, Wikipedia

 

 

Na mapie kolejne miejsca zamieszkania Bergsveinna Birgissona.

 

Czarny wiking. Fascynujący portret Geirmunda Heljarskinna i epoki, w której żył, Bergsveinn Birgisson, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2016. Przekład: Katarzyna Michniewicz-Veisland, Maria Sibińska. tytuł oryginału: Den svarte vikingen (2013). Stron: 493. Redaktor prowadzący: Filip Karpow. Redakcja merytoryczna: Jakub Morawiec. Redakcja: Barbara Borszewska. Korekta: Magdalena Ciszewska. Opracowanie map: Mariusz Mamet. Projekt typograficzny i łamanie: Mateusz Czekała. ISBN 978-83-7976-391-7. Książka zawiera bibliografię, ilustracje.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję:

 

Wydawnictwo_Poznaskie_logo

 

Chcesz być na bieżąco z informacjami? Dołącz do 1376 subskrybentów i  zamów bezpłatny newsletter lub polub fanpage Recenzentka.blox.pl. Post wydał Ci się wartościowy? Podziel się nim i go udostępnij! 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
recenzentka.blox.pl
Czas publikacji:
niedziela, 08 maja 2016 18:35

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • insidethefire napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/10 22:34:05:

    Muszę w końcu znaleźć tę książkę :)

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/11 08:44:59:

    @insidethefire dodatkowo w książce są świetnie opracowane przypisy. Jeśli ktoś siedzi w temacie, to ma na końcu te dla dociekliwych. Dla mniej zorientowanych są pod tekstem na bieżąco wyjaśniające bogów, boginie, rangę skaldów. A autor najwyraźniej kocha staronordycki. Porównuje np. poezję skaldów do rapu, braterstwo krwi pomiędzy ludźmi z pokolenia wikingów do hip-hopowego blood brothers. A sagi ma w jednym palcu!

  • insidethefire napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/11 18:28:00:

    A wiesz ze widziałam ją na virtualo w jakiejś kosmicznej promocji :)

  • insidethefire napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/13 18:13:22:

    @Recenzentka - mam już! :)

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/15 08:12:12:

    @insidethefire Czekam na omówienie :-) :-) Lubię u niego dodatkowo takie wstawki, gdzie sam zajmuje stanowisko w jakiejś sprawie. Zwłaszcza te o przyrodzie i jak jej bliskość przekładała się na stosunek wikingów do natury, a jak współczesnego człowieka. Cały czas się zastanawiałam jak to jest z Islandczykami, przecież tam się nie da uciec od żywiołów i tym samym przyrody. Z drugiej strony trochę ją ujarzmili ;-)

  • insidethefire napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/15 09:33:26:

    @recenzentka, Wiking czeka w kolejce - "moje, kiedyś do przeczytania", choć mam nadzieję, że to będzie wcześniej niż później.

    Na Islandię to z pewnością chciałabym się wybrać. Wygląda przepięknie i słyszałam, że zdjęcia nie oddają całego jej uroku.

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/15 18:57:03:

    @insidethefire nie odkładaj tej książki na potem!!! U mnie też Islandia wciąż na liście niezrealizowanych podróży. Na razie odhaczam regularnie slajdowiska i czytam blogi podróżnicze ;-) Super byłoby tam pomieszkać tak z pół roku i poczuć wyspę na sobie.

  • insidethefire napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/16 08:37:36:

    @recenzentka - przekonałaś mnie, pewnie po "Krótkiej instrukcji psa" się za nią wezmę :)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014