Recenzentka

Wpis

piątek, 15 maja 2015

4. Festiwal Miłosza - raj poezji

„Czuję się, jakbym weszła do świątyni poezji”, powie podczas konferencji prasowej otwierającej 4. Festiwal Miłosza Ruth Padel, praprawnuczka Charlesa Darwina, ale też blogerka, poetka, eseistka, autorka tekstów krytycznych, wykładająca poezję w King’s College. W magiczny sposób domknie się pewien krąg, bo kiedyś młody Czesław Miłosz, jeszcze uczeń gimnazjum, też wygłosił odczyt i było to jego pierwsze tego typu wystąpienie, które postanowił poświęcić właśnie Charlesowi Darwinowi. Zostałam wolontariuszką 4.Festiwalu Miłosza i mogę potwierdzić słowa Ruth Padel: Kraków właśnie zamienił się w raj poezji.

 



Od lewej: Izabela Helbin - dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego, Jerzy Illg, Zofia Król – redaktor naczelna magazynu o kulturze dwutygodnik.com, Adam Zagajewski



Od lewej: Zofia Król – redaktor naczelna magazynu o kulturze dwutygodnik.com, Adam Zagajewski, Ruth Padel i tłumaczka Xymena Pietraszek.

Umówiłam się z Anią Szczygieł z KBF, że obgadamy w czwartek po konferencji prasowej mój grafik pracy. Ania to taka wielofunkcyjna maszyna; potrafi być w stu miejscach na raz i robić tysiąc rzeczy jednocześnie. Czasem mówi się, że ktoś się dwoi, troi, ja jestem tego naocznym świadkiem każdorazowo, gdy razem pracujemy. Zanim jednak poszłam do Pałacu pod Baranami, kapitalnie pasującego do festiwalowej atmosfery, musiałam wpaść do Podgórskiej Biblioteki na Komandosów. Salki biblioteczne roiły się od maluchów z pobliskiego osiedla uroczyście składających przysięgę: „Przyrzekam szanować cię książko, korzystać z twoich rad i mądrości, będziesz moim przyjacielem. Będziesz zawsze czysta i obłożona. Zaraz po przeczytaniu oddam cię do biblioteki, by inni mogli też cię wypożyczyć”. Małpka z książki z pozytywką wygrywa jednak z powagą sytuacji i dzieci proszą o puszczenie melodyjki jeszcze raz. Dzieci nie chcą wychodzi, więc chyba rośnie nam pokolenie, które zmieni statystyki czytelnictwa w Polsce. Pędzę truchtem do KMK BIKE i jadę na festiwal. Pod Wawelem próbuję przesiąść się na zaklinowany rower, więc czekam na drugi, wymieniając się przy okazji z chłopakiem, który go oddaje nadzieją, że wypożyczalnia może ruszy jak trzeba w sierpniu, życzymy sobie dobrego dnia i pędzimy dalej. Na Czystej próbuję bezskutecznie oddać rower; jedyny wolny zamek jest zepsuty, a po chwili okazuje się, że też platforma. Dzwonimy z chłopakiem, który też chce oddać rower na infolinię, a potem wymieniamy się kąśliwymi uwagami pod adresem rowerów miejskich, które właśnie w tym roku zaliczają najgorszy sezon, odkąd pojawiły się w Krakowie: nie ma tygodnia bez awarii, na stacjach większość rowerów jest zdewastowana albo w trybie serwisowym.  Nie mówiąc o rowerach widmach, które stoją na stacji, ale nie można ich wypożyczyć, bo rzekomo są gdzieś indziej.


 

Valzhyna Mort podczas rozmowy z Jerzym Illgiem.

Około 15:50 mam pierwszy wywiad z Valzhyną Mort dla Dwójki. To białoruska poetka, o której Iwona Boruszkowska w przygotowanym specjalnie na Festiwal „Almanachu” napisze: „wyczulona na żywioły” i jest coś demonicznego w jej czytaniu wierszy. Białoruski w wykonaniu Mort okaże się elektryzujący i po mocnych emfazach czuję zbierającą falę dreszczy. Młoda poetka, rocznik 1981 zasłynęła tomikiem wierszy, który amerykańska prasa ogłosiła „pierwszym w historii białorusko-angielskiej literatury opublikowanym na terenie Stanów Zjednoczonych”. Valzhyna Mort wystąpi razem z Martą Podgórnik, Charlesem Simicem i Krzysztofem Siwczykiem w I Spotkaniu Poetów, które poprowadzi Jerzy Jarniewicz.



Od lewej: dr Anna Marchewka i Wojciech Bonowicz.

Wcześniej jednak wypatrzę w tłumie Wojciecha Bonowicza i dr Annę Marchewkę redaktor wspomnianego festiwalowego „Almanachu”. Rzecz merytorycznie doskonała, bo mówi o poezji pełnym głosem, wybrzmiewając równie mocno w tekstach krytyczek i krytyków. Anna Marchewka to młoda badaczka literatury, zasłynęła książką, która odmieniła historię polskiej biografistyki, dopisując do niej nowy rozdział. Dajcie się ponieść jej poszukiwaniom Ewy Szelburg-Zarembiny i zachwyćcie się śladami nieobecności pisarki. A Wojciech Bonowicz to jeden z najsympatyczniejszych poetów, jakich miałam okazję spotkać osobiście, gdy się z nim rozmawia czuć, że to dobry człowiek, rzadko tak dobrze pseudonim literacki pasuje do człowieka. 


 

 Od lewej: dr Anna Marchewka, Jacek Błach, Anna Arno

 

Na spotkaniu pojawili się też Jacek Błach, w latach 2008 – 2013 sekretarz prof. Henryka Markiewicza, jednocześnie współautor kultowego  wywiadu z Krzysztofem Kieślowskim oraz Anna Arno, autorka biografii „Niebezpieczny poeta. Konstanty Ildefons Gałczyński” i małej prozy „Okna”. Anna Arno w sobotę o 12:30 porozmawia z Robertem Hassem, beatnikiem i  wieloletnim przyjacielem Czesława Miłosza, który uważa, że „poezja jest sposobem na życie, ludzkim zajęciem, podobnie jak pieczenie chleba czy granie w koszykówkę”. Dlatego, napisze Anna Arno, w jego wierszach jest miejsce dla trywialnych szczegółów, czy okruchów zmysłowych radości.

Zostaję na spotkaniu i mam taką refleksję, że Krzysztof Siwczyk nie powinien występować na żywo, bo jest zbyt przystojny, co bardzo rozprasza słuchanie i jego, i pozostałych uczestników. Swoją drogą to przykład renesansowego twórcy; potrafi dostać tytuł najlepszego europejskiego aktora roku, przypomnę za rolę Rafała Wojaczka w „Wojaczku” Lecha Majewskiego i jednocześnie zdobywać kolejno nagrody literackie, a jest m.in. laureatem Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina (1995) i laureatem Nagrody Fundacji im. Kościelskich (2014).



Od lewej: Jerzy Jarniewicz, Marta Podgórnik, Krzysztof Siwczyk, Valzhyna Mort, Charles Simic.



Od lewej: Jerzy Jarniewicz, Marta Podgórnik, Krzysztof Siwczyk, Valzhyna Mort, Charles Simic.

To dopiero początek pierwszego festiwalowego dnia. Dla mnie zakończy się wywiadem Valzhyny Mort z Bartoszem Pankiem z Dwójki.



Od lewej: Valzhyna Mort, Bartosz Panek – Polskie Radio „Dwójka”.

Ciąg dalszy nastąpi.

Chcesz być na bieżąco z informacjami? Zamów newsletter i polub Fanpage

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
recenzentka.blox.pl
Czas publikacji:
piątek, 15 maja 2015 10:18

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Books and Babies napisał(a) z *.internetdsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2015/05/15 12:17:15:

    Ania, świetnia relacja. Super, że piszesz o takich wydarzeniach! Uwielbiam czytać, skoro nie mogę uczestniczyć:-(

  • recenzentka.blox.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/16 10:52:34:

    @Books and Babies Kasia, pamiętaj, że możesz w przyszłym roku zaplanować 4 dni wolnego i zgłosić się jako wolontariuszka :-) Przeżyć to wszystko od kulis. Tu są namiary na wolontariat Krakowskiego Biura Festiwalowego, które organizuje i Festiwal Miłosza i Festiwal Conrada: biurofestiwalowe.pl/wolontariat/wolontariat_1.html

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014