Recenzentka

Wpis

środa, 15 kwietnia 2015

Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji - Witold Szabłowski

Nigdy już nie pojedziesz do Turcji po przeczytaniu tych reportaży. Nigdy już nie spojrzysz na Turcję z taką melancholią i nostalgią, jak to robi Orhan Pamuk czy Geert Mak w „Moście”. Co więcej nie opuści cię obraz mężczyzny z gęstym, czarnym wąsem bezlitośnie zabijającym własną córkę za to, że wysłała SMS-a do radia z życzeniami dla chłopaka. Nie opuści cię obraz ukamienowanej dziewczyny na oczach dzieci. Brata próbującego siostrze poderżnąć gardło. Matki, która nie ochroniła własnej córki. Za co? Za cień podejrzenia, że mogły splamić honor rodziny.

 


Jest XXI wiek, ale nie w części Turcji, która tkwi w kulturowym rozkroku. Jedna Turcja to nowoczesne państwo laickie, wyzwolone z bierzma religii, bliżej współczesnej Europy. I druga Turcja jątrząca, nienawistnie przyjmująca wszelkie przejawy nowoczesności, okopana w wielowiekowej tradycji. Turcja mroczna, Turcja mężczyzn, Turcja mściwa. I nikt jej ani lepiej, ani pełniej, ani mocniej nie opisał od Witolda Szabłowskiego, który rozpisuje tutaj popisowe partie. Gra z rozmachem na naszej wyobraźni. To ogromny, wielopoziomowy tekst. Bez tezy, ale i bez litości. Bardzo, bardzo mocna rzecz i bardzo mądra.

Zaczyna się niewinnie. Na początku będzie trochę kultury, tej egzotyki, która tak bardzo ciągnie nas na Wschód, oczarowuje ferią kolorów, bogactwem smaków. Odmienność przyciąga spojrzenia, kusi do odkrywania nieznanego. Więc eksplorujemy tę nieznaną przestrzeń zachwyceni jej różnorodnością. Ale gdzieś głębiej jątrzy się coś niepokojącego i Witold Szabłowski bardzo konsekwentnie do tego zmierza. Prowadzi nas krętymi ścieżkami, zbacza, wodzi. Gdzieś, gdzie jest jądro tureckiej ciemności. Gdzie jątrzy się jej okrucieństwo, jej mrok.

Turcja zawsze będzie fascynować, bo jest coś niesamowitego w fakcie, że islamskie państwo daje się zlaicyzować. Że na jednej plaży kąpią się kobiety topless i kobiety ubrane w burkini. Ulicą idą Turczynki w chustach i Turczynki w mini. To kraj, w którym legalna jest prostytucja i kraj, w którym kobieta może stracić życie za uśmiechnięcie się do obcego mężczyzny. To kraj, w którym co trzeci Turek zaczyna życie płciowe z prostytutką.  Kraj, w którym już w 1979 roku powstała pierwsza, legalna turecka produkcja porno i kraj, w którym nieustannie dochodzi do zabójstw honorowych. Rządzony przez twardogłowego muzułmanina pchającego państwo do chrześcijańskiego klubu. Kraj, w którym w 2007 do Meclisu – tureckiego parlamentu wystartowały Ayşi i Saliha, byłe prostytutki. Wydawać by się mogło, że Turcja osiągnęła maksimum skrajności, łącząc brutalną tradycję z nowoczesnością.

Położenie kraju sprawia, że Turcja jest jednocześnie częścią Bliskiego Wschodu, Kaukazu i Bałkanów, pisze Witold Szabłowski, dodając, że niespokojne sąsiedztwo z Syrią, Iranem i Irakiem nauczyło Turków dogadywania się niemal ze wszystkimi. „W mig zjednują sobie ludzi z każdej szerokości geograficznej”, napisze Szabłowski. Opowie historię poety Nazıma Hikmeta Borzęckiego, którego Swietłana, córka Stalina nazwie romantycznym komunistą. Człowieka, który „nie bał się ani więzienia, ani Stalina; który rozdawał pieniądze na lewo i prawo, ale który zupełnie nie sprawdził się ani jako mąż, ani jako ojciec”. Opowie Witold Szabłowski o Sinanie, najwybitniejszym architekcie sułtanów, tureckim Michale Aniele, któremu jednak Michał Anioł mógłby buty wiązać. Opowie o producencie butów „Bye Bye Bush”, którego marka zasłynęła jako buty bajbajbusze, którymi Bush został uderzony w Iraku. Opowie też o plakacie z Barackiem Obamą reklamującym morele z Malatyi, które skubnął na targu podczas wizyty w Stambule. Opowie o Erdoğanie, absolwencie liceum, którego dyplom, jak mówi się w Turcji, uprawnia do robienia cudów, bo uczy się tam wyłącznie modlitw i teologii, więc trzeba cudu, żeby dostać po takiej szkole pracę. Opowie wreszcie Witold Szabłowski o Diyarbakır – stolicy kraju, którego nie ma – Kurdystanu.

Ale to, co tę niesamowitą opowieść o Turcji zamieni we wstrząsającą historię będzie codzienność, w której każdego roku na wschodzie kraju zabijanych jest kilkadziesiąt dziewczyn. Giną, bo chcą być niezależne. Zginie zabita przez ojca córka, bo splamiła swoje dziewictwo wysyłając SMS-a z życzeniami dla swojego chłopaka do radia. Dzieje się to w kraju, w którym już w latach trzydziestych kobiety mogły głosować i kandydować do parlamentu. Prostytucja jest legalna, ale wiele kobiet jest do niej zmuszanych. Te, którym uda się uciec z burdeli, policja odwiezie z powrotem, a wieczorem ten ci sami policjanci przyjdą skorzystać z ich usług, z rabatem, który dostaną od szefa burdelu za przywiezienie dziewczyn.

Witold Szabłowski studiował politologię w Stambule. Jako stażysta telewizji CNN Türk zjeździł całą Turcję. Czuć w jego reportażach, że zrozumiał dwoistość Turcji. Dociera do ludzi, którzy innym odmawiają wywiadów. W ten sposób porozmawia z bratem Ali Ağcy – tytułowym zabójcy z miasta moreli. Opisze sprawy, które do tej pory w ogóle nie trafiały do obiegu informacji. Zaskakujący był dla mnie fakt, że Turcy są obrzezani, w dodatku jako kilkulatkowie, co dla mężczyzn jest swojego rodzaju rytuałem inicjacyjnym. Z tym, że u wielu już dorosłych mężczyzn ten rytuał zmienia się w syndrom obrzezania, przez który nawet co piąty Turek ma później problem ze wzwodem. Wstrząsające są opowieści o około dwóch milionach imigrantów, którzy przez Turcję próbują dostać się każdego roku do lepszej części świata. A historia z trupem pośpiesznie wyłowionym z morza przed hotelem w pewnym kurorcie, zdecydowanie burzy obraz błogiego wakacyjnego lenistwa.

To, co bezapelacyjnie stawia reportaże Witolda Szabłowskiego wysoko, to bliskość z jaką dotyka Turcji. Jest uczciwym obserwatorem, który dostrzega jej koloryt i egzotykę, ale ma ogromną świadomość, co się pod tą powierzchnią kryje.  Pokazuje społeczeństwo rozdarte, podzielone. Konserwatywne i wyzwolone. Tradycyjne i nowoczesne. Współistniejemy na świecie ze społeczeństwem, które ma najdłuższy staż państwa oczekującego na wejście do Unii Europejskiej, do której Turcja nieubłaganie puka. Czy wpuścić do niej kraj, w którym kamieniuje się ludzi, dokonuje zabójstw honorowych? Kraj, w którym rozpustą może być chęć ubrania się w dżinsy? Moim zdaniem sytuacja jest patowa. Z jednej strony, jak pisze Witold Szabłowski organizacje praw człowieka apelują, że tylko jako członkowie Unii Europejskiej zdobędą narzędzia do walki z Turcją tradycyjną. Ja mam jednak ogromne wątpliwości. Patrząc na Szwecję, jeden z najbardziej demokratycznych krajów świata, w którym co jakiś czas dochodzi do zabójstwa honorowego, nie widzę prawnego sposobu na poradzenie sobie z czymś takim jak tradycja, mentalność. W Szwecji muzułmańskie dziewczynki są obrzezane, chociaż jest to niezgodne ze szwedzkim prawem. Pewnego dnia dziewczynki z rodzicami jadą niby na wakacje do kraju dziadków i wracają obrzezane. Nie widzę efektu łagodzenia, europeizowania się muzułmanów pod wpływem zachodniej kultury. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo niepoprawne politycznie jest to, co teraz piszę. Jeden z rozmówców Witolda Szabłowskiego mówi, że przegramy z muzułmanami, bo nie chcemy rodzić dzieci. I to jest coś o czym głośno mówiła Oriana Fallaci. Za co została równie głośno skrytykowana. A powtarzała, że „synowie Allacha chcą nas sobie podporządkować. Podbić nas. Żeby nas podbić, nie muszą obracać w perzynę naszych drapaczy chmur czy naszych zabytków. Wystarczy im nasza słabość i ich płodność”.

PS Wytropiłam błędy. Na str. 97 „On ocenia, czy jeśli obiecają, że nie zabiją, to można im ufać”. Na str. 194 „Mehmet sprzedaje na ulicy podobne do krakowskich bajgli precle, nazywane tu simit”. Precle są m.in. w Przemyślu, bajgle w Nowym Jorku, a w Krakowie jemy obwarzanki.

 

Recenzja Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji, Witold Szabłowski, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010. Wydanie I. Redakcja: Justyna Wodzisławska. Redakcja merytoryczna: Agnieszka Ayşen Kaim. Korekty: Zuzanna Szatanik, Magdalena Kędzierska / D2D.pl. Projekt typograficzny i redakcja techniczna: Robert Oleś / D2D.pl. Skład: Zuzanna Szatanik / D2D.pl. Stron:206. Książka zawiera 10 zdjęć, mapkę i spis treści.

 

POLECAM RÓWNIEŻ:

Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji, Witold Szabłowski, Wydawnictwo Czarne, 2010 - Pierwsze zdanie

Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji, Witold Szabłowski, Wydawnictwo Czarne, 2010 - Cytat

Tańczące niedźwiedzie. Reportaże z transformacji - Witold Szabłowski - Wydawnictwo Agora, 2014

Tańczące niedźwiedzie. Reportaże z transformacji - Witold Szabłowski - Pierwsze zdanie

 

Chcesz być na bieżąco z informacjami? Zamów newsletter i polub Fanpage

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
recenzentka.blox.pl
Czas publikacji:
środa, 15 kwietnia 2015 14:37

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014