statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Teresa Oleś-Owczarkowa - Rauska

Urzekająco ciepła próba zrozumienia trudnego losu wojennego pokolenia Niemców i przymusowych robotników, widziana i opowiedziana z perspektywy dziecka. Temat trudny i ciężki, pokazany oczami dziecka pozwolił na niebanalne pokazanie historii. Jak tu bowiem do jednego worka wrzucić i wyjaśnić, czym dla Polaków były przymusowe roboty, co to znaczy stracić dzieciństwo, młodość i zostać zmuszonym do niewolniczej pracy. Oleś-Owczarkowa poradziła sobie dość sprawnie dając tym samym popisowy pokaz umiejętności psychologicznych, bo czytając tę książkę można mieć odczucie, że to dorosły pochyla się nad swoim wewnętrznym dzieckiem i klaruje długo i cierpliwie, odpowiednio prostym językiem, czym jest trudne dzieciństwo, okrucieństwo wojny i strach o najbliższych.

Chylę czoło, że autorka nie pokusiła się o tkliwe wymuszacze łez. Wbrew pozorom więcej w tej książce jest momentów otuchy, ciepłego i pełnego zrozumienia spojrzenia na problem oczami tzw. obu zaangażowanych stron niż łzawych historii i świadectw okrucieństwa wojny. W książce spotykamy oczywiście też złych „bauerów”, którzy kijem i nadzorem pod bronią zaganiają do pracy pozyskanych bezpłatnych robotników, wykorzystują ich bez skrupułów, ale są też rodziny uczciwych Niemców, którzy jak się dowiadujemy wcale nie chcieli tej wojny a teraz próbują dostosować się do tych nowych okoliczności, które i dla nich często są związane ze strachem o najbliższych, którzy walczą na wojnie, troską o gospodarstwo, które zostaje na barkach samotnych kobiet.

Okazuje się, że nie tylko Ala – główna bohaterka traci swoje dzieciństwo, ale też córki bauera, który wyjeżdża w końcu na front i staje się mniej niż weekendowym ojcem, który od czasu do czasu, a wraz z końcem wojny coraz rzadziej odwiedza rodzinę. Wojna jest trudna nie tylko dla mamy Ali, zmuszonej do opuszczenia swojego rodzinnego domu i pracy u obcych. Niemki miały własne historie, tak jak żona bauera Langera, który na jedną z kolejnych przepustek przyjeżdża z radziecką sekretarką. Z rzeczy, które mnie prawdziwie bawiły to opisy rodziny Ali. Rodzina dziewczynki jest konserwatywną chłopską wielodzietną rodziną, w której matka pilnuje, żeby wszystko była jak Bóg przykazał. Według tego porządku „mężczyźni są stworzeni do polityki, a kobiety do kuchni i do roboty przy dzieciach”.

Ta książka nie sili się na wielkie wyzwanie literackie, nie ma w sobie potencjału tworzenia literackich nisz, czy przełamywania utartych szlaków, ale jest dobrą warsztatowo prozą i choćby dlatego z ciekawością poczekam na kolejną powieść autorki.

Teresa Oleś-Owczarkowa, Rauska., Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009.

Tagi: współczesna literatura polska, polskie pisarki, polska pisarka, książki polskie, recenzja książki, recenzje książek

wtorek, 06 grudnia 2011, szwecja11
Tagi: 2009

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , 46.204.52.76.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/04/06 18:33:05
Bardzo wzruszające, lubię tego typu literaturę, bo jest prawdziwą opowieścią, pokazuje prawdziwe życie. Muszę to przeczytać. Znalazłam na tym blogu bardzo dużo inspiracji i sięgam po polecaną tu literaturę.