Recenzentka

Wpis

niedziela, 12 lipca 2009

Zło - Jan Guillou

Co się dzieje z człowiekiem poddanym stałej przemocy? Czy wyrośnie na kata, czy na obrońcę bitych? Erik ma 14 lat i ojca, który odprawia nad nim niemal codzienny rytuał bicia. Dostaje za wszystko, za zbyt długie włosy, za zbyt krótko ścięte włosy, za zbyt szybko wyciągniętą dłoń po sól podczas obiadu. Jego ojciec wynajduje coraz perfidniejsze narzędzia tortur: pejcz, brzozowa rózga, grzbiet szczotki. A jego szczególne okrucieństwo polega na tym, że to Erik ma pozrywać w lesie nadające się do bicia rózgi a po każdym laniu musi ojcu podać dłoń, potwierdzając, że nadal są przyjaciółmi.

Chłopak zakłada gang szkolny, który zbiera haracz, za który jego kumple mają na papierosy, czy grillowane kiełbaski. Punktem zwrotnym będzie, gdy jego ojciec pewnego dnia poszczuje swoimi psami ludzi, którzy zostaną dotkliwie pogryzieni. Chłopak musi wziąć na siebie winę, gdy więc ojciec chce mu i za to wymierzyć karę po raz pierwszy buntuje się. Zostaje tak brutalnie pobity, że ledwie to przeżyje. Jego matka w akcie desperacji wysyła go do prywatnej szkoły z internatem, która ma się jednak okazać nie wybawieniem od ojca tyrana a piekłem na ziemi rządzącym się własnymi prawami. Bezradny, bo nie może stawiać siłowego oporu, musi nauczyć się walczyć o przetrwanie.

Już dawno nie czytałam czegoś tak wstrząsającego, brutalnego, okrutnego. Chylę czoło przed Guillou. Wie czym jest zło, powieść zresztą oparta jest częściowo na faktach z jego życia. Pokazał milczących świadków przemocy, którzy niemal bez wyjątku przytakują okrutnym praktykom najstarszych uczniów. Chłopców, dla których znęcanie się dwójki osiłków nad młodszym kolegą jest świetną zabawą. Opisuje tłum rozwrzeszczanych gapiów, którzy zachęcają katów do większego okrucieństwa. Najpiękniejsze chwile szkoły to te, gdy ktoś dostaje w twarz, zostanie publicznie znieważony. W tym kastowym zbiorowisku rację mają ci najwyżej urodzeni, którzy są oszczędzeni od fali prześladowań, ślepo popierający system, który ich samych oszczędza i winduje zawsze do roli oprawców. Ta szkoła ma przygotować ich do kierowania w przyszłości przedsiębiorstwami i ludźmi.  

Jan Guillou, Zło, tłum. Anna Marcinkówna, Wydawnictwo W.A.B., 2005. Tytuł oryginału Ondskan (1981).

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
szwecja11
Czas publikacji:
niedziela, 12 lipca 2009 13:21

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Statystyki od: 8.03.2014